Zmagania o Środkowy Wschód: po pierwsze gaz link

syria_pipelines

pnacplanwo7

Medialny i wojskowy atak na Syrię jest bezpośrednio związany ze światowym współzawodnictwem w dziedzinie energii, wyjaśnia profesor Imad Shuebi w tym znakomitym artykule. W czasie gdy strefie Euro grozi zapaść, gdy gwałtowny kryzys gospodarczy doprowadził do zadłużenia USA na kwotę w wysokości 15 bilionów dolarów, gdy wpływy Stanów Zjednoczonych zmniejszają się w obliczu wyłaniających się potęg krajów BRICS, staje się jasne, że kluczem do gospodarczego sukcesu i politycznej dominacji jest głównie kontrola źródła energii stulecia: gazu ziemnego. Syria stała się celem ponieważ leży w sercu obszaru z olbrzymimi rezerwami gazu. Wojny poprzedniego stulecia toczono o ropę, ale nadeszła nowa era, era wojen o gaz.

Po upadku Związku Sowieckiego Rosjanie odczuli, że wyścig zbrojeń ich wyczerpał, szczególnie ze względu na brak źródeł energii jakich potrzebuje każde uprzemysłowione państwo. Obecność Amerykanów w obszarach produkcji ropy przez kilka dziesięcioleci pozwalała im na wzrost i kontrolę międzynarodowych decyzji politycznych bez większego wysiłku. Dlatego Rosjanie zwrócili się w kierunku źródeł energii, wszystko jedno ropy czy gazu. Ponieważ Moskwa nie mogła konkurować o międzynarodowe wpływy w sektorze naftowym, poszukiwała możliwości manipulacji w obszarach produkcji, transportu obsługi sprzedaży gazu na wielką skalę.

Zaczęło się w 1995 gdy Putin wyznaczył strategię Gazpromu polegającą na wkraczaniu na obszary występowania gazu począwszy od Rosji, przez Azerbejdżan, Turkmenistan, Iran (obsługa sprzedaży) aż po Środkowy Wschód. Z pewnością projekty Nord Stream oraz South Stream zostaną historycznie uznane za medal zasługi przyznany Włodzimierzowi Putinowi za jego wysiłki by wprowadzić Rosję z powrotem na międzynarodową arenę oraz za zacieśnienie uścisku na europejskiej gospodarce, która przez dekady będzie opierać się na gazie jako alternatywie dla ropy, lub na obu produktach z naciskiem na gaz. W tym momencie Waszyngton musiał przyspieszyć prace nad rozpoczęciem swojego konkurencyjnego projektu Nabucco by zyskać udziały w bazie międzynarodowej dystrybucji politycznych i strategicznych wpływów w następnym stuleciu.

Gaz ziemny jest główny źródłem energii w XXI wieku albo jako alternatywa dla ropy z powodu zmniejszania się jej dostępnych zasobów, albo jako źródło czystej energii. Dlatego też posiadanie kontroli nad obszarami światowych złóż gazu jest uważane przez zarówno byłe jaki współczesne potęgi jako podstawa międzynarodowego starcia przejawiającego się na poziomie regionalnym.

Oczywiście Rosja bardzo dobrze przestudiowała mapy odrobiła lekcje ponieważ brak światowych zasobów energii potrzebnych by zasilić instytucje przemysłowe pieniędzmi i energią, nie będących pod kontrolą Związku Sowieckiego był powodem jego upadku. Dlatego Rosja wywnioskowała, że źródłem energii w nadchodzącym stuleciu będzie GAZ.

Historia Rozgrywek

Włodzimierz Putini oraz szef Gazpromu Aleksiej Miller

Pobieżne spojrzenie na mapy ujawnia, że złoża gazu ziemnego znajdują się w następujących obszarach, pod względem ilości i dostępu do rynków konsumenckich:

1. Rosja: zaczynając od Wyborg i Beregwja

2. Przylegające do Rosji: Turkmenistan

3. Bliższe i dalsze okolice Rosji: Azerbejdżan i Iran

4. Odebrane Rosji: Gruzja

5. Wschodnia część M. Śródziemnego: Syria i Liban

6. Katar oraz Egipt

Moskwa szybko zaczęła prace nad dwoma strategicznymi trasami; pierwsza z jednej strony ustanawia rosyjsko-chińskie (sznaghajskie) stulecie w oparciu o wzrostu Bloku Szanghajskiego (Shanghai Cooperation Organization SCO) z jednej strony, a z drugiej kontrolę nad zasobami gazu. W ten sposób Moskwa złożyła podwaliny pod 2 projekty: South Stream oraz Nord Stream starając się zmierzyć z projektem Amerykanów zagarniającym złoża nad M. Czarnym i w Azerbejdżanie – Nabucco. Stąd bierze się strategiczny wyścig pomiędzy 2 projektami o kontrolę nad Europą i zasobami gazu.

• Amerykański projekt z centrum w Azji Centralnej i nad M. Czarnym i okolicami. Miejsca składowania znajdują się w Turcji, trasa zaczyna się w Bułgarii, przechodzi przez Rumunię, Węgry, Czechy, Chorwację, Słowenię i Włochy. Gazociąg miał przebiegać przez Grecję, ale została ona porzucona na rzecz Turcji.

• Rosyjskie projekty:

a) Nord Stream: zaczyna się w Rosji i biegnie bezpośrednio do Niemiec, i z Weinberg do Sasnetz przez Bałtyk pomijając Białoruś. To pomogło zmniejszyć presję Amerykanów tym kraju.

b) South Stream: zaczyna się w Rosji w kierunku M. Czarnego i Bułgarii, wkracza do Grecji, podąża w kierunku południowych Włoch, Węgier oraz Austrii.

Nabucco miał konkurować z projektami rosyjskimi ale z powodu problemów technicznych został przesunięty z roku 2014 na 2017. Wyścig rozstrzygnął się na korzyść Rosji na obecnym etapie ale zawsze istniej potrzeba znalezienia obszarów pomocniczych wspierających projekty każdego z supermocarstw. Chodzi z jednej strony o gaz w Iranie, który USA chcą podłączyć do Nabucco w łączniku w Erzurum w Turcji, jako trasę równoległą do gazociągu w Gruzji (i jeśli to możliwe w Azerbejdżanie) a z drugiej o gaz we wschodniej części M. Śródziemnego: w Syrii, Libanie i Izraelu.

Iran postanowił podpisać kilka porozumień w Lipcu 2011 dotyczących transportu gazu przez Irak do Syrii. Na ich podstawie Syria stanie się centrum składowania i produkcji w połączeniu ze zbiornikami w Libanie. Po raz pierwszy w rejonie od Iranu, przez Irak, po Syrię i Liban stworzono taką energetyczno-strategiczną przestrzeń. Była ona zakazana przez wiele lat. Teraz w tej fazie widać skale zmagań o Syrię i Liban oraz rosnącą rolę Francji, która uważa tę część M. Śródziemnego za historyczny obszar swoich wpływów oraz wiecznych interesów. Francja chce odgrywać rolę w świecie gazu ziemnego, dzięki któremu zyskała już w Libii (ubezpieczenie zdrowotne) a chce zyskać jeszcze w Syrii i Libanie (ubezpieczenie na życie).

Turcja czuje, że traci w zmaganiach o gaz tak długo jak długo opóźnia się Nabucco. Gdy Nord i South Stream omijają Turcję, zdaje sobie ona doskonale sprawę, że jej oraz konsorcjum Nabucco wpływ na kontrolę gazu znad M. Śródziemnego jest oddalającą się perspektywą.

Oś Moskwa-Berlin

Były kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder oraz szef Gazpromu Aleksiej Miller podczas konferencji prasowej

Gazprom powstał na początku lat 90. w celu realizacji projektów Nord i South Stream. Warto zauważyć, że Niemcy, które chciały oswobodzić się na zawsze z więzów narzuconych po II wojnie światowej [okupacja przez USA i WB], przygotowały się do wzięcia udziału w projekcie oraz zostania partnerem, co obejmuje budowę końcówki północnej nitki u siebie oraz składów dla południowej nitki po sąsiedzku, zwłaszcza w Austrii.

Firma została założona we współpracy z niemieckim przyjacielem Moskwy Hansem Joachimem Gornigiem, byłym wiceprezesem German Oil and Gas Industrial Company, gdzie zajmował się nadzorem nad budową sieci rurociągów. Szefem Gazpromu do Października 2011 był Włodzimierz Kocieniew, dawny ambasador Rosji w Niemczech.

Gazprom podpisał korzystne kontrakty na dostawy gazu przez Nord Stream z niemieckimi firmami, oraz dodatkowo nawiązał współpracę z gigantami sektora energetycznego (E.ON) oraz chemicznego (BASF). E.ON może kupować gaz po preferencyjnych stawkach kosztem Gazpromu, jeśli ceny gazu pójdą w górę. Uważa się, że jest rodzaj politycznego wsparcia dla niemieckich firm.

Moskwa skorzystała z liberalizacji monopolu na europejskim rynku gazowym zmuszającej firmy do rozdzielenia sieci dystrybucji od miejsc wytwarzania. Ruchy Rosji oraz Berlina zapisują nową kartę w historii regionu naznaczonej konfliktami, opartą na współpracy gospodarczej oraz zrzuceniu przez Niemcy ciężaru długami Europu będącej pod butem USA. Niemcy uważają, że ich grupa z Austrią, Czechami i Szwajcarią ma priorytet jako kręgosłup Europy, ale nie powinna ponosić konsekwencji starzenia się kontynentu ani upadku kolejnego giganta (zza Oceanu).

Niemieckie przedsięwzięcia Gazpromu obejmują joint venture z firmą Wintershall (filią BASF) pod nazwą Wingas. BASF jest w Niemczech największym producentem ropy oraz gazu, kontroluje 18% jego rynku. Gazprom oddał niemieckim partnerom niezrównane udziały w swoich rosyjskich środkach. BASF oraz E.ON kontrolują z osobna prawie 1/4 złóż Jużno-Russkoje mających zapewnić większość dostaw dl Nord Stream. Nieprzypadkowo odpowiednik Gazpromu w Niemczech zwiększył udziały do 40% w austriackiej firmie Centrex Co. specjalizującej się w składowaniu gazu. Dokonuje ona ekspansji na rynek cypryjski, co może niezbyt podobać się Turcji.

Turcja głęboko żałuje spóźnienia w przyjęciu pewnej roli w Nabucco Gas Company, polegającej na składowaniu, transporcie oraz obsłudze sprzedaży prawie 31 miliardów m. sześć. gazu ziemnego (billion cubic meters bcm), w późniejszej fazie być może nawet 40 bcm. Ten projekt czyni Ankarę jeszcze bardziej podległą decyzjom Waszyngtonu i NATO jednocześnie bez prawa do nalegania na przyjęcie do UE (była odrzucona kilka razy).

Właściwie strategiczne związki dzięki gazowi stały się związkami politycznymi. Moskwa z powodzeniem lobbuje za niemiecką partią SDP w Północnej Westfalii, gdzie znajduje się duża baza przemysłowa a swoje siedziby mają RWE (elektrownia w Neurath) oraz filia E.ON.

Rosyjskie wpływy zauważa szef polityki energetycznej Partii Zielonych Hans Joseph Fell. Cztery niemieckie firmy związane z Rosją odgrywają rolę w formułowaniu polityki energetycznej Niemiec poprzez bardzo skomplikowaną sieć lobbyingu w ministerstwach. Wpływają również na opinie publiczną poprzez Komitet Wschodnioeuropejskich Relacji Gospodarczych reprezentujący niemieckie przedsiębiorstwa blisko związane interesami z Rosją i krajami byłego bloku sowieckiego. Stąd nieoceniona cisza ze strony Niemiec w sprawie zwiększających się wpływów Rosji. Cisza związana jest potrzebą polepszenia tzw. „bezpieczeństwa energetycznego” Europy.

Trzeba zaznaczyć, że obecnie Niemcy uważają sugerowaną przez UE politykę (uspokajania i łagodzenia) obchodzenia się z kryzysem za przeszkodę dla rosyjsko-niemieckich inwestycji na dłuższą metę. To oraz inne powody są przyczyną przeciągania przez Niemcy planów ratunkowych dla obciążonej długami Europy. Jednak trzeba wziąć pod uwagę, że Niemcy i ich blok są w stanie sami podołać tym długom. Poza tym, za każdym razem gdy Europejczycy sprzeciwiają się polityce Niemiec wobec Rosji, Niemcy stwierdzają, że plany Europy to utopia i mogą popchnąć Rosję do sprzedaży gazu w Azji, co naraziłoby europejskie „bezpieczeństwo energetyczne”.

Związek interesów rosyjsko-niemieckich jest oparty na dziedzictwie Zimnej Wojny, na obecności 3 milionów rosyjskojęzycznych osób mieszkających w Niemczech stanowiących drugą pod względem wielkości mniejszość po Turkach. Putin również zręcznie wykorzystał sieć funkcjonariuszy państwowych byłej NRD do opieki nad interesami rosyjskich firm w Niemczech, nie mówiąc o zatrudnianiu byłych agentów Stasi. Chodzi np o dyrektorów d/s personalnych firmy Gazprom Germania czy też dyrektora finansowego konsorcjum Nord Stream Matthiasa Warniga, o którym Wall Street Journal pisał, że pomagał kiedyś Putinowi – wtedy młodemu oficerowi KGB – rekrutować szpiegów w Dreźnie w NRD.

Niedawno odbyła się inauguracja gazociągu Nord Stream, znaczącego łącznika pomiędzy Rosją a Niemcami, kosztującego 4,7 miliarda Euro. Europejczycy zdają sobie sprawę, że ten projekt jest częścią strategii bezpieczeństwa, stąd prezydent Francji Holland pośpiesznie zadeklarował Nord Stream projektem europejskim. Wart przy tym wspomnieć, że dyrektor wykonawczy niemieckiego Komitetu Wschodnioeuropejskich Relacji Gospodarczych, p. Lindner bez wahania potwierdził, że jest to projekt europejski a nie niemiecki, i że zamiarem nie jest uzależnienie Niemiec w większym stopniu od Rosji. To stwierdzenie podkreśla niepokój rosnącymi wpływami Rosji w Niemczech, jednak strukturalnie Nord Stream jest planem Moskwy a nie UE.

Rosjanie mogą według uznania zdławić dystrybucję energii do Polski i innych krajów i sprzedać gaz komuś innemu po wyższej cenie. Jednak znaczenie Niemiec dla Rosji leży w tym, że stanowią one platformę do ekspansji jej kontynentalnej strategii. Gazprom Germania posiada udziały w 25 wspólnych projektach w Wielkiej Brytanii, we Włoszech, w Turcji, na Węgrzech i w innych krajach. Ten fakt skłania nas do stwierdzenia, że Gazprom za jakiś czas stanie się jedną z największych, jeżeli nie największą firmą na świecie.

Szkic sieci w Europie i na świecie

Przebieg gazociągów Nord, South Stream oraz Nabucco

Szefowie Gazpromu nie tylko nadzorowali budowę swoich projektów ale starali się przeszkodzić w realizacji Nabucco, nad którym prace opóźnią się jak już wspomniano do 2017, która to data i tak jest wyzwaniem. Gazpromu posiada 30% udziałów w South Stream, który ma biec z grubsza obok trasy Nabucco. Nawet zwolennicy nazywają go projektem politycznym, pokazem siły w zdolności od spowalniania czy też blokowania Nabucco. Tak czy owak Moskwa pośpiesznie zaczęła wykupywać złoża w Azji Centralnej i w basenie M. Kaspijskiego by „zagłodzić” Nabucco i przy okazji móc szydzić z Waszyngtonu politycznie, gospodarczo i strategicznie.

Gazprom zarządza instalacjami gazowymi w Austrii, czyli w strategicznych niemieckich okolicach. Dzierżawi również zakłady w WB i Francji. Jednakże to rosnąca liczba punktów składowania gazu w Austrii będzie bazą do kreślenia energetycznej mapy Europy, bowiem stąd będą zaopatrywane Słowenia, Słowacja, Chorwacja, Węgry, Włochy oraz Niemcy. Z nowo wybudowanego wspólnie z Niemcami centrum składowania Katrina gaz będzie eksportowany do Europy Zachodniej.

Wspólne przedsięwzięcie z Serbią to skład zbudowany by eksportować gaz do Bośni i Hercegowiny i zaopatrywać samą Serbię. Przeprowadzono studia wykonalności stworzenia podobnych instalacji w Czechach, Rumunii, Belgii, WB, Słowacji, Turcji, Grecji a nawet Francji. Ten proces wzmacnia pozycję Moskwy jako dostawcy 41% potrzebnego Europie gazu. Niewątpliwie stanowi to znaczącą zmianę w relacjach Wschód-Zachód na krótką, średnią i dłuższą metę. Co również oznacza zmniejszanie się amerykańskich wpływów, pojawiają się przeszkody w rozmieszczaniu elementów „tarczy” antyrakietowej, powstaje nowy międzynarodowy układ, którego głównym filarem jest energia z gazu z ziemnego. Ta sytuacja tłumaczy również intensyfikację walki o gaz we wschodniej części M. Śródziemnego oraz na Środkowym Wschodzie.

Nabucco w martwym punkcie

Bez źródeł i bez zdefiniowanych odbiorców Nabucco ciągle się opóźnia

Nabucco miał tłoczyć gaz ziemny na odległość 3,900 km z Turcji do Austrii z przepustowością 31 bcm rocznie, łącząc Środkowy Wschód i obszar kaspijski z rynkami w Europie. Pośpiech NATO, USA i Francji by zdecydowanie zakończyć sprawy na Środkowym Wschodzie, zwłaszcza w Syrii i Libanie, pomyślnie dla swoich interesów wynika z potrzeby stabilnej sytuacji dla inwestycji i przesyłu gazu. Odpowiedzią Syrii jest podpisanie umowy na przesył gazu z Iranu, przez terytorium Iraku. Tak się składa, że w centrum zmagań są syryjskie i libańskie złoża, które można połączyć albo z Nabucco, albo z South Stream.

Konsorcjum Nabucco składa się niemieckiego REW, austriackiego OML, tureckiego Botas, bułgarskiego Energy Holding Company oraz rumuńskiego Transgaz. 5 lat temu koszt budowy rywala Gazpromu oceniano na 11.2 mld $ a ceny dla klientów miały być niższe niż konkurenta. Teraz mówi się, że koszty mogą osiągnąć 21.4 mld $ w roku 2017. To rodzi wiele pytań o ekonomiczne uzasadnienie projektu zwłaszcza, że Gazprom starając się ograniczyć Nabucco zawarł umowy pozwalające spożytkować nadwyżkę pochodzącą z podłączenia złóż w Turkmenistanie. Tym bardziej, że fiasko prób zdobycia złóż w Iranie oznacza kres marzenia o Nabucoo. Jest to zresztą jedna z tajemnic konfliktu w sprawie Iranu, który przekroczył granicę nieposłuszeństwa wybierając Irak i Syrię jako część trasy przesyłu gazu.

Stąd największą nadzieją Nabucco są dostawy ze złoża Shah Deniz 2 w Azerbejdżanie, praktycznie jedyne źródło dla tego projektu borykającego się z problemami od samego początku. Widać to z jednej strony po pospiesznym podpisywaniu umów i sukcesie Moskwy w wykupywaniu źródeł dla Nabucco, a z drugiej w trudnościach w zmianach geopolitycznych w Iranie i nad M. Śródziemnym (w Syrii i Libanie). W tym samym czasie Turcja pośpiesznie zgłasza roszczenia do tego projektu poprzez podpisanie umowy z Azerbejdżanem na zakup 6 bcm gazu w 2017, interweniując w Syrii i Libanie by powstrzymać transfer z Iranu, lub też by zdobyć gazowe bogactwo tych państw (lub same państwa). Wyścig o pozycję w Nowym Porządku Świata zaostrza się z powodu gazu ziemnego i innych czynników jak wsparcie wojskowe czy dla elementów „tarczy antyrakietowej”.

Prawdopodobnie największym zagrożeniem dla Nabucco są próby Rosji spowodowania jego zarzucenia poprzez negocjowanie bardziej korzystnych i konkurencyjnych kontraktów na dostawy gazu przez Nord i South Stream. W ten sposób blokowane są wszelkie wpływy USA i UE, polityczne i energetyczne, na Iran i Środkowy Wschód. Co więcej Gazprom może być jednym z największych inwestorów lub operatorów złóż w Syrii czy Libanie. Syryjskie Ministerstwo Ropy Naftowej nieprzypadkowo wybrało dzień 16 Sierpnia 2011 by ogłosić odkrycie złoża gazu w rejonie Qara w centrum kraju blisko Homs. Złoże ma potencjał wydobycia 400 tysięcy metrów sześć. dziennie (146 milionów rocznie). Ale ministerstwo nie pisnęło ani słowem o gazie w basenie M. Śródziemnego.

Projekty Gazpromu zmniejszyły wpływy USA, które wydają się zostawać z tyłu. Oznaki wrogości pomiędzy Europą Centralną a Rosją zdają się zanikać, jednak USA i Polska nie poddają się i ogłosiły w Październiku 2011 nową politykę energetyczną opartą o złoża gazu łupkowego zmniejszające zależność od Rosji i Środkowego Wschodu. To ambitny plan, ale raczej na dłuższą metę bowiem trzeba spełnić wiele wymagań zanim rozpocznie się komercyjne wydobycie. Gaz można wydobywać ze złóż niekonwencjonalnych zlokalizowanych tysiące stóp pod ziemią dzięki technice szczelinowania hydraulicznego wtłaczającej mieszankę wody, piasku i płynów pod dużym ciśnieniem. Jednak wiąże się to z dużym ryzykiem dla środowiska naturalnego ze względu na wpływ na zbiorniki wodne.

Udział Chin

The Shanghai Cooperation Organization: Rosja, Chiny, Kazachstan, Kirgistan, Tadżykistan i Uzbekistan.

Współpraca Chin i Rosji w dziedzinie energii jest siłą kierującą strategicznym partnerstwem tych państw. W rzeczywistości jest to – jak wskazują eksperci – „bazą” podwójnego weta na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ z korzyścią dla Syrii.

Ta współpraca napędza przyśpieszenie w nawiązywaniu partnerstwa pomiędzy dwoma gigantami. Nie chodzi tylko o preferencyjne dostawy gazu dla Chin ale proces, który je skłania by uczestniczyć w dystrybucji gazu przez zakup nowych środków i instalacji. Jednocześnie Moskwa stosuje elastyczne ceny gazu na bardzo dochodowym rynku chińskim. Uzgodniono więc, że rosyjscy i chińscy eksperci mogą współpracować w następujących dziedzinach: „koordynacja strategii energetycznej, przewidywanie i szacowanie, rozwój rynków, wydajność energetyczna oraz źródła alternatywne”.

Inne wspólne strategiczne interesy dotyczą ryzyka związanego z budową amerykańskiej tzw. „tarczy antyrakietowej”. Waszyngton nie tylko zaangażował jako partnerów Japonię i Koreę Południową ale we Wrześniu 2011 zaprosił Indie. Oba państwa podzielają troskę ożywieniem strategii pobudzenia w Azji Centralnej znanej jako „Jedwabny Szlak”. Ta sama strategia została zainicjowana przez George’a Busha wstępnie jako „Wielka Azja Centralna” (Greater Central Asia) w celu zmniejszenia w rejonie wpływów Rosji i Chin przy współpracy z Turcją, rozwiązania sytuacji w Afganistanie do końca roku 2014 i narzucenia kontroli NATO. W związku z tym Uzbekistan napomknął o możliwości goszczenia baz NATO. W odpowiedzi Putin przewiduje, że może powstrzymać plany inwazji Zachodu na podwórko Rosję w tym obszarze rozszerzając wspólną przestrzeń ekonomiczną z Białorusią, Kazachstanem oraz przy współpracy Pekinu.

Powyższy wgląd w mechanizmy obecnych międzynarodowych zmagań daje obraz procesu tworzenia się nowego światowego porządku w oparciu o walkę o wojskową dominacje, której kluczowym elementem jest energia, a w szczególności gaz ziemny.

Syryjski gaz

„Syryjska rewolucja” to zasłona dymna dla interwencji wojskowej Zachodu by zdobyć złoża gazu

Kiedy Izrael w 2009 zaczął odwierty ropy i gazu stało się jasne, że obszar M. Śródziemnego wszedł do gry. Syria mogła być zaatakowana, albo cały region mógł skorzystać na pokoju, skoro 21 wiek miał stać pod znakiem „czystej energii”.

Wiemy, że zgodnie z danymi Washington Institute for Near East Policy (stink tank kontrolowany przez AIPAC [żydowsko/izraelskie lobby, największe w USA, ponad 60 tysięcy osób]) cały basen M. Śródziemnego jest jednym z najzasobniejszych w gaz ziemny a Syria będzie jednym z najbogatszych państw. Ta instytucja spekuluje, że walka pomiędzy Turcją a Cyprem zintensyfikuje się ponieważ Ankara nie może pogodzić się ze stratami związanymi z Nabucco. Pomimo podpisania w Grudniu 2011 kontraktu z Moskwą na przesył części gazu z South Stream przez Turcję.

Poznanie tajemnicy syryjskiego gazu pozwoli wszystkim zrozumieć przed jak wielkim wyzwaniem stoi Syria. Kto kontroluje tę Bramę do Azji posiada również Klucz do Domu Rosji, jak ujęła to caryca Katarzyna II, a także dostęp wzdłuż Jedwabnego Szlaku do Chin. To oznacza dominację nad światem w obecnym wieku gazu ziemnego. To dlatego sygnatariusze porozumienia z Damaszku w sprawie gazociągu z Iranu, przez Irak do wybrzeża M. Śródziemnego, który otwiera nową geopolityczną przestrzeń odcinając jednocześnie Nabucco, stwierdzili „Syria to klucz do nowej ery”.

Imad Fawzi Shueibi, filozof i geopolityk, prezydent Data & Strategic Studies Center (Damaszek, Syria).

Czytaj również:

Russia, Syria and the anglo-American existential gas war in the Middle East

The Geopolitics of Gas and the Syrian Crisis: Syrian “Opposition” Armed to Thwart Construction of Iran-Iraq-Syria Gas Pipeline

Advertisements

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s