Izrael kieruje „cadillakiem z zasiłków” Ameryki link

Każdy Amerykanin wie, że termin „cadillac z zasiłków” oznacza nieudolnego darmozjada żyjącego z ciężkiej pracy innych. Dzisiaj „cadillakiem z zasiłków” Ameryki jest Izrael, kraina „mlekiem i miodem płynąca”, opłacana z podatków amerykańskiej biedoty, broniona dzięki krwi amerykańskiego wojska złożonego z gojów, którzy według standardów Tory są hodowani do służby i nawet nie uznawani za „ludzi”.

Gazowy atak na Aleppo [Smyrnę]

Wizyta prezydenta Obamy w Izraelu odbywa się zaraz po ataku z użyciem trującego gazu na Aleppo. To nie był przypadek; Izrael właśnie poprosił USA o zbombardowanie Syrii. Celem ataku gazem trującym we wtorek było przygotowanie gruntu pod lepszą „sprzedaż” próby Izraela wykolejenia zbliżających się rozmów i oskarżenie z BMR w tytule przypięte Syrii i Iranowi, tak jak to udało się z Irakiem.

Kiedy w końcu media uznają „terroryzm fałszywej flagi”? Jak bardzo oczywisty musi się stać?

Gra w przerzucanie winy

Pokazywanie palcem na innych podczas gdy Izrael posiada olbrzymie składy broni biologicznej, chemicznej i atomowej jest częścią gry Natanjahu [Milejkowskiego] w udawanie ofiary, która poniosła dzisiaj kompletne fiasko.

Zagraniczni bojownicy z Libii i Tunezji mający dostęp do składów broni chemicznej Kadafiego, wspierani na każdym kroku przez Izrael, Turcję i NATO są odpowiedzialni za tragiczny atak gazowy na Aleppo we Wtorek.

Celem ataku było popchnięcie Ameryki do polowania na BMR, podobnego do tego, które zdziesiątkowało Irak.

Następnie miały nastąpić brutalne czystki etniczne wzdłuż i wszerz Syrii, kolejna kostka domina zostałaby przewrócona przez izraelsko-arabską oś zła.

Ameryka twierdziła, że użycie broni chemicznej przez Syrię byłoby „czerwoną linią”, za którą czai się rozpętanie powietrznej inwazji przeciw Damaszkowi.

W jaki sposób NATO i USA mają potraktować „przekroczenie” swojej „czerwonej linii w Syrii” kiedy to właśnie „bojownicy o wolność” (czytaj: Al-Kaida) kontrolowani przez Amerykę są odpowiedzialni za ataki z użyciem BMR?

Cadillac z zasiłków

Republikanie w USA (Good Ole Party GOP), partia Mitta Romneya, Johna McCaina i Lindseya Grahama zdominowana przez wpływy izraelskie od dawna ogrywają amerykańskie społeczeństwo jak głupców atakując „przywileje” mniejszości, emeryturę z ubezpieczeń społecznych, państwowe ubezpieczenia zdrowotne, dodatki dla weteranów i wojskowych jako pieniądze „ukradzione” warstwie górnych 1% Ameryki „okradanych przez podatki”.

Pomiędzy 25 a 50 tysięcy weteranów „Wojny z Terroryzmem” targnęło się już na swoje życie, po prawdzie ku uldze amerykańskich „konserwatystów” widzących w byłych wojskowych nieprzyjemne wspomnienie z czasów kompletnej porażki polityki Busha.

Jednak jedna reguła była niezłomna, bez względu na to jak wielu weteranów umrze z powodu głodu lub ekspozycji na trucizny czy promieniowanie, jak wiele dzieci z biednych rodzin chodzi spać głodne czy też jest zmuszone jeść szczury by przeżyć jak ostatnio pokazało BBC, niekończąca się skryta i jawna pomoc dla Izraela w wysokości do 25 miliardów U$D rocznie, ma być kontynuowana.

Można zamykać szkoły, pozbawiać nauczycieli pracy, zwalniać pielęgniarki, pozwalać by miliony Amerykanów traciły domy jednak miliardy przeznaczone na zapomogę pochodzące z podatków amerykańskich biedaków płyną szerokim strumieniem do Izraela, finansując tamtejszą opiekę zdrowotną, darmowe szkolnictwo, buldożery i wieże strażnicze, niekończące się kilometry murów i drutu kolczastego oraz poziom życia, na który stać niewielu Amerykanów.

Przeprowadźmy się wszyscy do Izraela

Powiedziano mi, jaki większości Amerykanów, że życie w Izraelu jest drogie, domy są nieosiągalne, żywność kosztowna, jest niebezpiecznie i trudno znaleźć pracę.

Ale porozmawiałem z moim izraelskim przyjacielem, który zasugerował bym się przeprowadził w jego okolice w Hajfie. Szybko znalazł apartament z dwiema sypialniami, 1000 stóp kwadratowych, z widokiem na plażę i całkiem niedrogi (135 tysięcy U$D).

Za te pieniądze musiałbym bardzo zaciskać pasa by kupić własny garaż w jednym z rejonów „zardzewiałego pasa’ Ameryki.

Wtedy powiedziano mi, że mój jidisz był zbyt słaby i musiałbym nauczyć się hebrajskiego. Fuj!

A więc interes polega na tym, że jeżeli opuszczę USA, przeprowadzę się do Izraela, władze USA kupią mi wypoczynkowy apartament, być może na ziemiach, które należały do Palestyńczyków od wieków (i wciąż należą), mam bezpłatną opiekę zdrowotną, kilka tysięcy U$D kieszonkowego i ten wspaniały europejski „kawiarniany” styl życia, z którego słynie Izrael.

Sam fakt, że istnieję byłby dowodem na moją wyższość, na to jak bardzo demokratyczny jest Izrael, oraz zapewniałby ciągłą uwagę świata by ochronić mnie przed „zepchnięciem do morza” albo „wrzuceniem do komory gazowej”.

Nigdy więcej śniegu, jazdy autem z widokiem na marznących ludzi trzymających napisy „Chcę pracy za jedzenie” albo „Weteran, Rodzina głodna, Bezdomni”.

25 miliardów U$D z Ameryki zapewnia życie w Izraelu, którym ci je opłacający nigdy nie będą się cieszyć, no chyba że tak się składa, że są odpowiedniego wyznania albo „teoretycznego pochodzenia”.

Mógłby nawet otrzymywać pieniądze od rządu jako „Ocalały z Holokaustu”. Musze się temu przyjrzeć! Prawdopodobnie również mogliby mi kupić mój własny okręt podwodny z głowicami atomowymi.

Złe wieści Obamy

Obecnie połowa amerykańskiej marynarki wojennej jest „na mieliźnie”, w tym USS Harry Truman poprzednio przeznaczony do ochrony Izraela przed zagrożeniem atakiem przez tchórzliwy Iran.

Ameryka nie jest w stanie dalej płacić swoim żołnierzom i bardzo się stara całkowicie porzucić miliony swoich niepełnosprawnych weteranów, z których niektórzy czekają na zakończenie „przetwarzania dokumentacji” od skończenia wojny w Wietnamie.

Izrael chce dziesiątek nowych baterii Patriotów. Raporty o skuteczności „Żelaznej Kopuły” wskazują, że tylko 5% „domowej roboty” rakiet odpalonych z Gazy podczas ostatnich starć zostało przechwyconych.

Izrael klasyfikował autodestrukcje własnych pocisków jako skuteczne przechwycenia. Jest też pewien drobiazg ekonomiczny – wystrzeliwanie kosztujących pół miliona U$D pocisków opłaconych przez amerykańską pracującą biedotę by nie trafić w rakiety kosztujące 100 U$D.

Policzcie sami

Potrzebne było 20 pocisków, 10 milionów U$D, by przechwycić każdą rakietę za 100 U$D. Dzięki Bogu to była kasa z USA!

Zadaniem Obamy jest wytłumaczenie Natanjahu, że Ameryka musi zmniejszyć dostawy darmowych bomb z białym fosforem i kasetowych. To może wymagać zmniejszenia liczby bombardowań Gazy

Rzeczywiste przesłanie nigdy nie zostanie podane w oświadczeniu dla mediów. Ameryka jest bankrutem. Nie chodzi tylko o to, że Ameryka nie może już dłużej funkcjonować jako największa na świecie bezpłatna armia najemników.

„Darmowa kasa” Ameryki z drukarni pieniędzy kończy się, bycie policjantem świata nie wchodzi już więcej w rachubę, gdy sama Ameryka rozchodzi się „w szwach”

Zderzenie z rzeczywistością

Amerykanie chodzący głodni spać nie są w stanie znieść widoku i opowieści o życiu w Izraelu, nie kończącym się czasie wolnym, plażach, wykonywaniu całej ciężkiej pracy przez milion zagranicznych pracowników robiących zakupy, przygotowujących jedzenie, pracujących na farmach i w fabrykach, zapewniając tym samym prawdziwym Izraelczykom radość z istnienia urządzenia „Eloli” z powieści „Wehikuł Czasu” H.G. Wellsa.

Amerykański przemysł rozrywkowy być może będzie musiał zrobić sobie przerwę w gloryfikacji tortur i przemocy, demonizacji „gorszych ras” i powrócić do swojej roli ciągłego tworzenia mitów o ofiarach.

Jeśli to się nie uda, Izrael może przekonać się, że darmowa jazda się skończyła.

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s