Bill Clinton często latał na pokładzie ‚Lolita Express’ pedofila Epsteina

Newly released flight logs show former US president Bill Clinton flew on convicted pedophile Jeffrey Epstein’s infamous “Lolita Express” jet at least 26 times.

Initial reports in January suggested Clinton was on board the billionaire’s Boeing 727 on “only” 11 occasions, but documents obtained by Fox News show he flew with Epstein more than two dozen times.

https://twitter.com/benedetto/status/731441023440814080

Between 2001 and 2003, while Hillary was serving as a US Senator, Bill took a number of “extended junkets”around the world with the hedge fund manager.

There were also a number of other passengers identified on the manifests, usually with their initials or first name, including one named “Tatiana.”

Clinton reportedly ditched his Secret Service detail for at least five flights, even though there does not appear to be any of the required paperwork for signing the detail off.

Epstein served 13 months for soliciting “prostitutes” as young as 14 and is now a registered sex offender.

The flight logs showing those traveling with Clinton on board the plane, which reportedly had a bed where passengers had group sex with young girls as young as 12, included socialite Ghislaine Maxwell, who prosecutors believe procured underage girls for Epstein.

The FBI began investigating Epstein in 2006 when evidence emerged showing dozens of young girls may have been used as sex slaves by him and his famous friends.

A total of 40 women were identified by the FBI as having been illegally procured by Epstein, but a “sweetheart deal” in 2008 led to his single solicitation charge and short sentence.

The arrangement saw authorities agree not to press any criminal charges against “any potential co-conspirators of Epstein.”

The billionaire was also registered as a “Tier 1” sex offender.

More questions arose over the relationship between Epstein and the Clintons, leading him to plead the fifth when asked if he knew the former president personally during a separate case in 2010 and 2011 when he was sued by some of his alleged victims.

Last year, it emerged that Epstein allegedly transferred $3.5 million from his secret Swiss bank account to the Clinton Foundation around the same time as the FBI began investigating him.

One of the prosecutors involved in Epstein’s “sweetheart deal,” Matt Menchel, contributed $1,000 to Hillary Clinton’s 2008 presidential bid and $2,500 to Democratic Florida Senator Bill Nelson, who in April was tipped to be Hillary’s running mate.

He also sent $25,000 to a separate Clinton charity in July 2006, reported Radar.

Beyond the powerful couple, Epstein is linked to other well-known public figures such as former Clinton Press Secretary George Stephanopoulos, Britain’s Prince Andrew, TV personality Katie Couric, actor Kevin Spacey, and filmmaker Woody Allen.

Source: RT News

Szokująca zmiana polityki wobec GMO w Polsce. Stanowisko ICPPC, prezes Sir Julian Rose

Szokująca zmiana polityki wobec GMO w Polsce. Stanowisko ICPPC, prezes Sir Julian Rose

PiS wprowadza GMO tylnymi drzwiami i proponuje przesunięcie terminu wejścia w życie zakazu stosowania pasz GMO o kolejne 4 lata!

Zakaz stosowania pasz GMO został wprowadzony ustawą w 2006 r. i miał wejść w życie po upływie 2 lat od dnia jej ogłoszenia, tj. od dnia 12 sierpnia 2008 r. Termin wejścia w życie ww. zakazu został jednak ponownie przesunięty na dzień 1 stycznia 2013 r., a później na dzień 1 stycznia 2017 r. …CO BYŁO MOCNO KRYTYKOWANE PRZEZ POSŁÓW PiS.
UWAGA! Obecny projekt ustawy o paszach, autorstwa Ministra Rolnictwa (PiS), przesuwa termin wejścia w życie ww. zakazu na dzień 1 stycznia 2021 r., czyli o kolejne 4 lata!

PiS proponuje też tworzenie stref upraw GMO!!!

Projekt „Ustawy o zmianie ustawy o mikroorganizmach i organizmach genetycznie zmodyfikowanych oraz niektórych innych ustaw z dnia 29 czerwca 2016 „(!) sugeruje, że możliwa jest koegzystencja/współistnienie/sąsiadowanie upraw tradycyjnych i GMO.

JUŻ OD DAWNA WIADOMO, ŻE NIE JEST TO MOŻLIWE!

UWAGA! W projekcie ustawy wspomnianej wyżej są min. zapisy:

Art. 49a 1. Ustanawia się terytorium Rzeczypospolitej Polskiej strefą wolną od GMO, z zastrzeżeniem (!!!) ust. 2:
Uprawę GMO prowadzi się (!) wyłącznie w strefie wskazanej do jej prowadzenia na określonym obszarze położonym na terenie gminy, zwanej dalej strefą wskazaną do prowadzenia upraw GMO… itd.

Nowa postawa partii Prawo i Sprawiedliwość jest kontrowersyjnym zwrotem od dotychczasowego stanowiska przeciwko importowi i uprawie GMO oraz jego stosowaniu w paszach. Zarówno obecny Minister Środowiska, prof. Jan Szyszko, jak i Wiceprzewodniczący Sejmowej Komisji Rolnictwa, Krzysztof Ardanowski, publicznie wypowiadali się za wprowadzeniem całkowitego zakazu GMO m.in. w czasie konferencji prasowej w 2012 roku

Z uwagi na mocne stanowisko PiS (w przeszłości), który opowiadał się przeciwko GMO, partia zyskała silne poparcie społeczeństwa, które było zawsze podejrzliwe wobec genetycznie modyfikowanych roślin i wprowadzania ich do łańcucha pokarmowego.

TO SKANDAL! NOWE STANOWISKO PiS WOBEC POWYŻSZYCH USTAW TO WYRAŹNY GEST POPARCIA DLA KORPORACJI KOSZTEM ZDROWIA, NIEZALEŻNOŚCI I WOLNOŚCI POLAKÓW.

Niżej podpisane organizacje domagają się, by Rząd PiS wytłumaczył się z tej zaskakującej zmiany w stronę upraw i pasz GMO, które stanowią zagrożenie dla środowiska naturalnego, dla zdrowia ludzi i zwierząt oraz dla polskiego rolnictwa.

  • Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi ICPPC, Sir Julian Rose – prezes, rolnik, pisarz
  • Stowarzyszenie Polska Wolna od GMO – Anna Szmelcer – prezes, specjalista biolog
  • Stowarzyszenie BEST PROEKO, Anna Bednarek – prezes
  • Stowarzyszenie EKOLAND o/Zachodniopomorski, Edyta Jaroszewska – Nowak, prezes, rolniczka
  • Fundacja Wspierania Rozwoju Kultury i Społeczeństwa Obywatelskiego QLT, Lena Huppert prezes

Adres do korespondencji:

Sir Julian Rose, prezes
Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi – ICPPC
34-146 Stryszów 156, Poland, tel./fax +48 33 8797114, biuro@icppc.pl

12 comments to Szokująca zmiana polityki wobec GMO w Polsce. Stanowisko ICPPC, prezes Sir Julian Rose

  • Peryskop

    Nie pochwalam tej polityki, bo znamy zbyt słabo wpływ łańcucha żywnościowego z elementami GMO na zdrowie ludzi i zwierząt.

    Ale niedawno podałem tu dość obiektywne powody bio-techniczne, dla których niektóre granice pomiędzy GMO vs NON-GMO zacierają się.

    Natomiast wygląda na to, że czynnikami fundamentalnymi jest tu szkodliwość gilofosfatu przenikającego do żywności z Roundup’u i jego pochodnych oraz starania monsantonowców, aby materiał siewny całkowicie uzależnić od monopoli i karteli rodem z IG-Farben.

  • Julka

    Jeszcze jesienią ubiegłego roku Polska z wieloma krajami unii występowała o wprowadzenie zakazu GMO na terenie wszystkich państw unijnych. Unia zakazu nie wprowadziła, ale dała wolną rękę wszystkim krajom. Znowu widać zakłamanie pisowców, którym bliższe są interesy obcych koncernów (i ich własne) niż Polaków. Nie mamy szczęścia do rządzących. Jak na horyzoncie pojawi się ktoś, kto naprawdę zasługuje na najwyższe urzędu, jest przemilczany przez polskojęzyczne merdia, a i armia płatnych albo zainteresowanych inaczej trolli wystawi mu „laurkę”. Taki naród nie zasługuje na nic lepszego, dlatego jest niemiłosiernie i z każdej strony łupiony, truty i szczepiony. Korytowi umizgują się do zagranicy, sobie nie szczędzą i zamydlają mmotłochowi usta 500+ (to dla nich konieczność, bo z kogo będą zdzierać jak barany pouciekają albo powymierają z głodu). Przy okazji zarobią markety, banki -jednym słowem obietnica spełniona, wilk syty i owca cała. Gorzej z emeryturami, które według obiecanek Dudusia miały być na zaraz. Póki co przywrócenie dawnego wieku emerytalnego okazało się być niesamowicie skomplikowanym procesem. W końcu rząd Szydło coś tam sklecił z zastrzeżeniem, że nie wcześniej jak od jesieni przyszłego roku. Pilniejszy okazał się pkt.1 Szczytu NATO tj. zwiększenie danin państw-członków na organizację rozbójniczą. Warszawska w ochach i achach, że szczyt tutaj. Ciekawe za ile. I nie tylko w kwestiach finansowych ale i wysłaniu dodatkowego mięsa armatniego na prowadzone wojenki. Strategiczny sojusznik każe, kundle muszą. Sytuacja w świecie tak szybko ulega zmianom, że wkrótce może się okazać, że to ich nadęcie przeciw Rosji, pryśnie jak bańka mydlana. I wyjdą na głupków jak zwykle.

  • DonPedro

    Co do żywności konsument chce dużo tanio i w złotym pudełku.
    Nikogo nie dziwi że dobry samochód kosztuje kilka razy więcej niż klasy popularnej.
    Ale żeby kura co biega po podwórku kosztowała kilka razy więcej. OOO to nie do przyjęcia a najlepiej gdyby była tańsza od fermowej.
    W wielkopowierzchniowym chowie leki są podawane profilaktycznie bo właściciel w razie pomoru straci wszystko.
    Tak to wygląda.

  • Julka

    Zakładają, że zachorowalność na raka wzrośnie o 70%. Koryciarze z Polski w te pędy chcą wykonać plan w podskokach. Polacy powinni ostro protestować i domagać się wyrażnych oznakowań zawartości sprzedawanych produktów. Sprzedawcy są jednak sprytni np. jajka „Farmio” mają oznakowanie „przebadane na zawartość GMO i antybiotyków” cena w okolicy „wolnej kurki”. Przebadane, bez konsekwencji…Już nowy sprzedawca oznakowuje: „karmione paszami własnej produkcji” co nie wyklucza soji albo kukurydzy GMO rutynowo sprowadzanych do Polski. Pomijając fakt, że drogie artykuły z upraw ekologicznych, wcale takie ekologiczne nie są. To rezultat masowego trucia z zewnątrz.

    • greg2014

      ==Sprzedawcy są jednak sprytni np. jajka „Farmio” mają oznakowanie „przebadane na zawartość GMO i antybiotyków” cena w okolicy „wolnej kurki”.==

      Jest też półka, (na kilkanaście innych)==jaja bez GMO==

      Ale to znaczy, że na wszystkich pozostałych są te z GMO 😉

  • Stanisław

    Cóż można oczekiwać po urwach politycznych, oni już nie raz pokazali na co ich stać. Jedynym wyjściem byłoby odsunąć tę swołocz od kryta z obory wiejskiej i w trybie natychmiastowym rozliczyć ich za zdradę ojczyzny.

    • Graża

      Stanisław, ale załóżmy że to zrobimy, co dalej, jak i kto, i za co będzie odpowiadał, kierował, organizował, jest taki cd planu? Zapewne nas wytrują bo widzę po ilości ludzi chorych w około siebie a do tego jakieś dziwne kolejki, chociaż jak byłam mała lekarzy było mniej a ludzi w Polsce tyle samo a kolejek nie było, zaledwie 3-5 pań z dziećmi jak była plucha na dworze. Jednak zakładając że ich zdejmiemy, rozliczymy, co dalej?! bo ja już to rozliczenie mam w nosie, byle więcej szkód nie robili, ale jak to zorganizować na skalę Polski?

      • Graża

        chociaż prawdę mówiac jestem bardzo bardzo zła, ze nawet nie wypowiem jak, i jeśli już byłaby okazja to kto wiem jak bym wyraziła ten ból który znam, za świadome trucie ludzi i skazywanie ich na choroby, ból cierpienie i śmierć!

Cyber atak potwierdził finansowanie terrorystów przez Izrael, Arabię Saudyjską i Katar

Cyber atak potwierdził finansowanie terrorystów przez Izrael, Arabię Saudyjską i Katar – Wolna Polska – Wiadomości

Cyber atak hakerów na komputer szefa personelu premiera Izraela ujawnił sekretną informację na temat wsparcia Tel Awiwu dla ISIS w Iraku i dostarczania broni terrorystom w Syrii, jak również szerokiego wsparcia dla Arabii Saudyjskiej i Kataru w tej kwestii.

a

Hakerzy włamali się na komputer Manzara Al-Safadi, znanego jako Mandi Al-Safadi oraz starszego pracownika służb bezpieczeństwa, który pracował nad aktami dotyczącymi Syrii, gdzie zdobył cenny wywiad odnośnie wsparcia grup terrorystycznych w Syrii i Iraku.

Hakerzy zaczęli badać komputer i odszukali konwersacje z kilku miesięcy, które ujawniły nazwiska wielu libańskich osobowości i opozycjonistów syryjskich, którzy współpracowali z Izraelem w syryjskim kryzysie.

Dokument ujawniony przez hakerów pokazał, że Katar i Arabia Saudyjska są za finansowym wsparciem dla terrorystów syryjskich oraz osobą-łącznikiem między terrorystyczną grupą Al-Nusra i Katarem był niejaki Mohammad Al-Khatif.

a

Wycieknięte dokumenty: http://media.farsnews.com/media/Uploaded/Files/Documents/1394/04/18/13940418000252.pdf

Również dokumenty z komputery osoby o nazwisku Omar Al-Haji, który był religijnym przedstawicielem ISIS w prowincji Reqqa w północno-wschodniej Syrii, wyjawiają pewne ważne informacje o sieci wywiadowczej w Turcji.

Zeszłego miesiąca ważny syryjski analityk powiedział, że światowy syjonizm uknuł spisek, by pomóc stworzyć kalifat ISIS w państwach regionu, by zapewnić bezpieczeństwo państwu Izrael.

Źródło: https://uprootedpalestinians.wordpress.com/2015/07/12/hack-of-netanyahu-chief-of-staff-shows-israels-control-of-isis-terrorists/

tłum. mkmb

Redemptoryści – syjonistyczna banda z krzyżem i różańcem

Redemptoryści – syjonistyczna banda z krzyżem i różańcem | Rzeczpospolita Polska

Redemptoryści – dla kogo pracują i kto ich finansuje?

Odpowiedzi na te pytania przynosi analiza politycznych treści pojawiających się w mediach należących do redemptorystów. W analizie posłużę się cytatami z artykułów publikowanych w Naszym Dzienniku. Udowodnię tezy, że redemptoryści (czyli media o.T.Rydzyka) propagują zbrodniczy syjonistyczny liberalizm oraz popierają imperialna politykę syjonistów z USA, Wlk.Brytanii i Izraela.

Teza nr 1.
Media redemptorystów, których założycielem jest o.T.Rydzyk, głoszą pochwałę liberalizmu gospodarczego, czyli ideologię żydowskiej finansjery świata anglosaskiego propagowaną w skolonizowanych przez syjonistyczny Zachód państwach dawnego bloku wschodniego. Ta liberalna propaganda nie pojawia się w państwach dawnego Zachodu.

Dowód
„Toksyczna nadopiekuńczość państwa” – Marcin Austyn, Nasz Dziennik – http://www.naszdziennik.pl/

450,253,d2900c2794666a73f6f947f437aa5e5dba076caeO ekonomicznych aspektach funkcjonowania państwa, jego “opiekuńczości” względem obywateli dyskutowano podczas konferencji “Państwo opiekuńcze a chrześcijaństwo” zorganizowanej przez Polsko-Amerykańską Fundację Edukacji i Rozwoju Ekonomicznego (PAFERE). Patronat medialny nad imprezą sprawował “Nasz Dziennik”. Nadopiekuńcze państwo okrada obywateli pod pretekstem dążenia do “sprawiedliwości społecznej”.

Jak zauważył red. Stanisław Michalkiewicz (honorowy prezes PAFERE), rezygnacja z nadopiekuńczości państwa nie jest tożsama z rezygnacją z podziału dochodu narodowego. Może on, bowiem odbywać się bez udziału państwa, poprzez rynek. – Jeżeli dziś większość społeczeństwa uważa, że biednym trzeba pomagać, to niech pomaga, ale nie poprzez państwo. Ono ma jedynie dbać o to, by z tych ludzi nie “zdzierać”, aby mieli z czego pomagać – zauważył.

Profesor Marek Chodakiewicz (historyk) zwrócił uwagę na fałszywe przekonanie, że państwo opiekuńcze musi funkcjonować, bo musi być “sprawiedliwość społeczna”. Tymczasem pojęcie to jest wytworem demagogów, bo jaka jest różnica między sprawiedliwością a sprawiedliwością społeczną? W jego ocenie, w obecnej sytuacji najbardziej sprawiedliwym systemem jest ten, który pozwala osobie na rozwój i jest nim wolnorynkowa demokracja kapitalistyczna. Chodakiewicz akcentował, że państwo powinno odzwierciedlać chrześcijańskie wartości, a stąd wynika dobroczynność wobec biednych i najsłabszych.

Seweryn Szwarocki, prezes stowarzyszenia Koliber (liberalizm dla młodzieży), z moich danych wynika, że mamy do czynienia – szczególnie po II wojnie światowej – z postępującym wzrostem wydatków publicznych, których dominantą (nawet do 90 proc. ich struktury) są wydatki socjalne. Opiekuńczość w tym wydaniu spowodowała kryzys demograficzny, (…). Jego zdaniem, model państwa opiekuńczego należy jak najszybciej zlikwidować, a obywatelom przywrócić władzę nad bogactwem.

Dobroczynność prywatna pozwala biednym, mimo swego nieszczęścia, zachować cnotę pokory, w przeciwieństwie do postawy wielu klientów państwowej pomocy społecznej: “mnie się należy”. Ludziom zamożnym pozwala stać się ludźmi miłosiernymi z potrzeby serca, a nie z przymusu – zauważył.

Profesor dr hab. Piotr Jaroszyński (filozof) : W ten sposób wpadamy w pułapkę np. bezpłatnej opieki zdrowotnej, oferowanej przez państwo (…). (…) państwo nadopiekuńcze jest częścią państwa totalitarnego, (…). Rozwiązaniem jest, więc odwołanie się do katolicyzmu i płynących z niego nieuzależniających form pomocy.

Ksiądz profesor Piotr Bortkiewicz wskazał trzy skutki nadopiekuńczości państwa: bezrobocie, niszczenie polityki rodzinnej i wolności.

W ocenie prof. Alejandra Chafuena (fundacja ATLAS), by wygrać z państwem opiekuńczym, konieczne jest zakorzenienie w nauce Kościoła, która dotyka istoty ludzkiej oraz docenia rolę rodziny. By jednak rodzina mogła funkcjonować, musi walczyć o własność prywatną, bo rodzina i własność prywatna są filarami wolnego społeczeństwa.

Za http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/9519,toksyczna-nadopiekunczosc-panstwa.html

 

10-03-christine-o-donnell-delaware.jpg_full_600Wykład Christine O’Donnell (USA – kandydatka Republikanów na senatora) wygłoszonego w styczniu w 2010r. w katolickiej uczelni o. dyrektora w Toruniu.
za: http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100213&typ=my&id=my81.txt
(ten link już nie działa, redakcja ND zlikwidowała internetowe archiwum – ?)

Cytuję: „Zapewnienie indywidualnej wolności dokonywania wyboru czyni nas bardziej bezpiecznym społeczeństwem.(…) Im mniej rządu, tym lepiej.(…) naruszanie tych zasad prowadzi do demograficznej i ekonomicznej katastrofy. Zasady te – chłodne, naukowe, historycznie udowodnione, nie współgrają z zasadami państwa opiekuńczego.”

 

A więc wszystko zgodnie z nauczaniem św. JPII

10003362_839248016164180_1630237719746508077_n

11149486_843236349098680_2894469668906627402_n
.

Teza nr 2
Redemptoryści, ich media – mieniący się przecież katolikami, szerzący katolickie wartości – nigdy nie występują przeciw zbrodniczej imperialnej polityce syjonistycznego żydostwa anglosaskiego z USA, z Wlk.Brytanii i Izraela. Zawsze wyrażają dezaprobatę względem państw i ich przywódców, których syjonistyczni Żydzi uznają za wrogów, np. Rosję, Syrię, Sudan, Białoruś itd.

Dowód
„Lekcja bicia opozycji” – Marta Ziarnik, Nasz Dziennik

Cytuję: Prezydent A.Łukaszenka chce, aby obywatele od małego uczyli się nienawiści do Zachodu.
za http://www.naszdziennik.pl/swiat/7300,lekcja-bicia-opozycji.html

„Łukaszenka zbroi al-Baszira” – autor: Marta Ziarnik, Nasz Dziennik
Białoruś sprzedaje do Sudanu samoloty i pociski rakietowe, naruszając tym samym międzynarodowe sankcje.

„Utajnić można wszystko”, Nasz Dziennik –
Z mec. Olgą Cejtliną z Rosyjskiego Komitetu Adwokatów na rzecz Obrony Praw Człowieka rozmawia Piotr Falkowski

P.F.:12 stycznia zmarł po ciężkiej chorobie mec. Jurij Szmidt, założyciel Komitetu. Najbardziej znany był jako obrońca Michała Chodorkowskiego.
O.C.: – Nie chcę komentować szczegółów sprawy Chodorkowskiego. Ona należy w pewnym sensie do obu kategorii. Jest oczywiście związana z wielkimi pieniędzmi. Myślę jednak, że dzięki wysiłkom Jurija Markowicza udało się pokazać społeczeństwu i światowej opinii, że
należy także do drugiej kategorii: naruszeń praw człowieka. W sądzie i wszędzie indziej dowodził, że miały miejsce określone represje i prześladowanie człowieka, który robił biznes wbrew władzom.

za: http://www.naszdziennik.pl/swiat/25928,utajnic-mozna-wszystko.html

* * *

Rydzyk-Michnik
Jak widzimy nie tylko Michnik broni syjonistycznego złodzieja.

Słuszność powyższych tez wystarczająco dobrze potwierdzają przytoczone z Naszego Dziennika fragmenty tekstów i wypowiedzi.
Pozostaje odpowiedź na pytanie, kto finansuje antynarodowe – w Polsce antypolskie – działania redemptorystów. Skoro powyższe tezy, o realizacji przez redemptorystów syjonistycznej propagandy i polityki, zostały potwierdzone w stopniu wystarczającym przy wykorzystaniu ich własnych mediów, to jest także oczywiste, że działalność redemptorystów musi być finansowana przez dysponentów liberalnych treści.

Redemptoryści pojawili się w Rzeczypospolitej Obojga Narodów w 1787r. Pierwsze placówki zakładał Klemens Maria Hofbauer. Od swojego głównego klasztoru w Warszawie przy kościele św. Benona redemptoryści na ziemiach polskich zwani byli wówczas benonitami. Podczas, gdy jezuici ulegli kasacie przez władzę nazywani byli krypto-jezuitami. W 1808 pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Królestwa Prus przeciwko wojskom napoleońskim na mocy ustawy sejmowej zostali wydaleni z Księstwa Warszawskiego.
Na ziemie polskie powrócili w 1903r. Dzisiaj jest to jeden z najpotężniejszych, prawdopodobnie najbardziej wpływowych i majętnych zakonów w Polsce. W Polsce redemptoryści prowadzą wiele parafii i kościołów filialnych. Ich własnością jest Radio Maryja założone przez o. Tadeusza Rydzyka. Redemptoryści współtworzą także TV Trwam i Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej (W praktyce większość majątku należy do instytucji poza kościelnych. Głównie do trzech fundacji stworzonych przez ojca dyrektora i jego współpracowników). Posiadają wydawnictwo „Homo Dei”.
Nie wiadomo, co stało się z pieniędzmi zebranymi przez o.Rydzyka na ratowanie Stoczni Gdańskiej (podobno kilkadziesiąt mln złotych) – ?

Dariusz Kosiur

tekst z lipca 2013r.
do momentu przejęcia strony przez agenturę żydo-reżimu istniał pod tym adresem : http://wiernipolsce.wordpress.com/2013/07/19/redemptorysci-syjonistyczna-banda-z-krzyzem-i-rozancem/

Nowa era w badaniach historii Słowian na terenie dzisiejszych Niemiec

Włodzimierz Skupień

blog: Slavia & Germania (odcinków: 12)
Nowa era w badaniach historii Słowian na terenie dzisiejszych Niemiec

 

« Słowiańskie grody w Niemczech

Germania Slavica jest jednym z czterech pól zainteresowania humanistycznego Centrum Badania Historii i Kultury Krajów Europy Środkowo-Wschodniej przy Uniwersytecie w Lipsku (niem.: Geisteswissenschaftliches Zentrum Geschichte und Kultur Ostmitteleuropas, GWZO).

Ostatnio powołano wiele zespołów naukowych wspólnie badających dzieje tych terenów od nowa, bez propagandowego obciążenia. Prawie wszystkie potoczne opinie Niemców są obalane, tworzy się nowy obraz „Ostsiedlungu”, mniej korzystny dla naszych zachodnich sąsiadów. Jest on jeszcze za mało rozpropagowany.

Program naukowy Germania Slavica jest prowadzony od wielu lat i ma już swoje opracowania. Oto kilka takich przykładów (Wikipedia):

1. Badacze, tacy jak archeolog Sebastian Brather, bezpośrednio powołują się w swoich pracach na projekt Germania Slavica. Zaprzeczają oni przy tym także ugruntowanej w Niemczech, w końcu XIX i pocz. XX wieku, teorii pragermańskiej, która przyjmowała nieprzerwaną germańsko-niemiecką ciągłość zasiedlenia tych ziem od prahistorii do średniowiecza. Teoria ta głosiła, że Germanie tymczasowo, w czasie wędrówek ludów, opuścili środkową Europę i w czasie późnego średniowiecza powrócili do praniemieckiej ziemi, aby dokończyć swoja misję kulturalną, stając się w międzyczasie Niemcami.

2. W kwestii powstania oraz rozwoju osiedli miejskich przez długi czas funkcjonowała w Niemczech teoria osadnicza lub kolonizacyjna, głosząca, że miasta na wschodzie wcześniej nie istniały i były zakładane dopiero przez niemieckich kolonistów na tak zwanym surowym korzeniu. Polscy uczeni, natomiast, prezentowali tzw. teorię ewolucyjną, zakładającą rozwój miast w procesie asymilacji zachodnich modeli organizacyjnych organizmów miejskich, zaadaptowanych do słowiańskiego przedmiejskiego rdzenia osadniczego. Obie te teorie stały wobec siebie w wyraźnej sprzeczności i wymagały weryfikacji. Badania Schlesingera oraz Ludata w wielu przypadkach udowodniły słuszność tej drugiej teorii, w wyniku czego stara teoria kolonizacyjna została w 1980 roku obalona.

3. Historycy w projekcie Germania Slavica zajęli się także badaniem problematyki demograficznej. W niemieckiej historiografii akcentuje się zazwyczaj niewielkie zaludnienie występujące na ziemiach zamieszkanych przez Słowian oraz jego znaczący wzrost w czasie niemieckiej kolonizacji tych terenów. W wyniku gwałtownej i wzmożonej kolonizacji Słowianie mieli, jako etnos, dość szybko zniknąć na zamieszkanych przez siebie ziemiach. Badania archeologiczne już około 1970 roku wykazały, że domniemana niska gęstość zaludnienia, występująca w okresie przed niemiecką kolonizacją, wcale nie jest tak oczywista. Z powodu silnych regionalnych różnic, występujących na odmiennych terenach, generalizowanie takie naukowcy uznali za bezzasadne. Napływ niemieckich osadników, co prawda pomnożył gęstość zaludnienia, ale nie był on wcale tak znaczny, jak przyjmowały to dotychczasowe teorie. Nie doprowadziły one również do całkowitej germanizacji słowiańskiej ludności.

4. Schich w 1979 roku podsumował to w następujący sposób: Z wychodzących z tradycji zakonnej zaleceń, aby wznosić klasztory w dziczy, utworzył się w XIX wieku pogląd o niesamowitych osiągnięciach Cystersów w szerzeniu cywilizacji. Dołączył do niego również pogląd o zacofaniu wszystkich słowiańskich obszarów, w czasie przed wprowadzeniem tak zwanej kolonizacji niemieckiej w późnym średniowieczu. Rzesze mnichów, którzy jako pionierzy osiedlili się na słowiańskich pustkowiach (we współpracy ze sprowadzonymi w XII i XIII wieku chłopami), zmienili puste pod względem zaludnienia obszary, tzw. terras desertas, w kwitnące, cywilizowane krajobrazy oraz tereny przekształcone przez człowieka. Bardzo długo trzymano się tej wersji, nawet jeżeli później, czerpiąc ze źródeł, musiano przyjąć fakt, że cystersom przekazywane były już istniejące wsie.

5. Wolfgang Fritze, starając się również spopularyzować termin Germania Slavica, zwracał się wielokrotnie do niemieckiej opinii publicznej, że w niemieckiej historii oraz kulturze istnieje również pomijany słowiański udział, zlokalizowany głównie na wschodzie historycznych Niemiec. Miał on podobny zakres oraz skalę, jak szeroko i powszechnie znany rzymski udział na zachodzie Niemiec, jednak nie doczekał się on dotąd uznania. Podobnie jak inny niemiecki historyk – Schlesinger, który chciał uznania żywiołu słowiańskiego jako składnika wschodnioniemieckiej identyfikacji.

6. Poprzez analizę opartą na źródłach pisanych – w postaci dokumentów historycznych oraz map przedstawiających geografię osadniczą – rozpoznana została w znacznym stopniu rola klasztorów cysterskich w procesie rozbudowy osadnictwa. Chociaż wcześniejsze prace historyczne przypisywały Cystersom monopol na całość materialnego rozwoju na terenach objętych ich zarządem, to nowe badania pozwoliły ustalić, że nie wszystkie miejscowości zostały przez nich założone, lecz w dużej części, w wyniku darowizn, przejęli oni w posiadanie istniejące już osady. Cystersi w XII wieku nie ograniczali się jedynie do osiągnięcia samowystarczalności dzięki hodowli oraz rolnictwu, ale dodatkowo wykorzystywali możliwości zarobku płynącego z prowadzenia handlu. Dlatego też przejmowali również istniejące już wcześniej targi, gospody, oprócz oczywiście tych urządzanych przez siebie.

7.Uzgodniono, że około 800. roku Karol Wielki zlecił biskupowi Würzburga Bernwelfowi wybudowanie 14. misyjnych kościołów dla schrystianizowanych Słowian nad Menem i rzeką Regnitz: …ut in terra sclavorum, qui sedent inter Moinum et Radentiam fluvios, qui vocantur Moinvinidi et Radanzvinidi.. Kapitularz diedenhofeński z 805. roku wymienia miejscowości Hallstadt, Forchheim, Premberg koło Burglengenfeld oraz Ratyzbony jako miejsca pobierania ceł z handlu między Frankami a Słowianami. W 893. źródła pierwszy raz wzmiankują o Słowianach z Górnego Palatynatu. Z okresu od VIII do X wieku pochodzi wiele wzmianek o miejscowościach leżących w „Kraju Słowian”, w związku z nadaniami ziemi dla klasztoru w Fuldzie oraz kościołów w Würzburgu i w Ansbach. Podczas tworzenia biskupstwa bamberskiego w 1007 roku wyraźnie wskazuje się na chrystianizację mieszkających tam Słowian.

Wyniki badaczy z programu naukowego Germania Slavica będą nam odsłaniać coraz to nowe kulisy Germanizacji dawnych terenów słowiańskich i już bez politycznych ograniczeń powinny one na bieżąco być wprowadzane do świadomości społecznej po obu stronach. Wierzę,że taki kierunek pojednania będzie trwały i skuteczny.

Slavia & Germania: wstęp na końcu

Problemy historycznego kontaktu słowiańsko-germańskiego.

Korekta przez: Roma Wolny (2016-04-22)

 

« Słowiańskie grody w Niemczech
Starogard Wagryjski »

komentarze

1. brak seriali niemieckich o dobrych prasłowianach • autor: Jerzy Pomianowski2016-04-23 22:32:19

„Wierzę,że taki kierunek pojednania będzie trwały i skuteczny”. Nie będzie, bo odbywa się tylko w sferze nauki. O polityce kulturalnej decyduje natomiast nie nauka, lecz popkultura, czyli telewizja, książki i filmy. W dodatku polska popkultura jest zafascynowania odkrywaniem germańskich źródeł wszędzie gdzie to tylko się da lub nie da.
[foto]

2. film Karol Wielki • autor: Lisikowiec56 (Włodzimierz Skupień)2016-04-23 22:47:25

Niedawno ogladałem niemiecki film o Karolu Wielkim .Byłem zaskoczony ,że tak realistycznie  przedstawili rzeż Sasów spowodowaną ich zaciętościa w odrzucaniu chrystianizacji . U nas taki film byłby nie do przyjęcia , biskupi by grozili zakazem przyjmowania komunii przez autorów ( tak jak rzucili klątwę na KOD ) ,to jest niestety nasze piekiełko .Ale czy  jest to powód by milczeć  ?

3. @Jerzy Pomianowski • autor: Krabat2016-04-23 23:04:20

„W dodatku polska popkultura jest zafascynowania odkrywaniem germańskich źródeł wszędzie gdzie to tylko się da lub nie da.”

Jakieś dowody?

4. widać gołym okiem • autor: Jerzy Pomianowski2016-04-24 09:44:29

Dowody?
Wszędzie. Całe tony książek obecnie wydawanych. Choćby cykl kryminałów o Breslau, nabożny stosunek do niemieckich pamiątek na „ziemiach odzyskanych”. Wystawy organizowane na Pomorzu w jednym stylu: „było sobie piękne niemieckie miasto, ale polskie bydło wszystko zniszczyło”. Świetność polskich miast liczona w stężeniu ich dawnej germańskości.
Obłęd polega na tym, że taka  polityka historyczna jest opłacana i organizowana przez polski rząd.
[foto]

5. Zmiana tematu • autor: Lisikowiec56 (Włodzimierz Skupień)2016-04-24 10:45:27

Już wcześniej napisałem w formie pytania retorycznego „kto za tym stoi  ? ”  . Pierwsza odpowiedz była ,  że KK ( Wojtek Józwiak ) .
KK wprowadzili do Polski Niemcy i przez  1050 był pod ich kuratelą i kontrolą.  Oni trzymajli rękę na nasze historii .Ale czasy się zmieniają. Taraz Intrnet ( póki go nie zamkną ) daje nieograniczone    moliwości poznawcze .Nawiązałem ostatnio kontakt z niemieckim pasjonatem hostorii Słowiańszczyzny Panem Ronny Krugerem .Jest on autorem snakomitej strony ;http://slawenburgen.npage.de/o któtej juz pisałem w blogu   ; Słowiańskie grody w Niemczech .Teraz ,po nawiązaniu wspólpracy będę mógł korzystać z tej strony i ją przybliżyć czytelnikom Taraki. Pan Ronny Kruger od wielu lat dokumentuje ślady Słowiańszczyzny na dzisiejszych terenach Niemiec . Robi szkice starych osad słowiańskich , buduje modele osad  , fotografuje, szuka informacji historycznych , współpracuje z naukowcami . .Zaproponował mi współpracę przy pozyskiwaniu materiałow o osadnictwie średniowiecznym na tereni Polski , bo jego strona ma ambcije być pangranicza , tak jak i słowiańska historia .Oczywiscie potwierdziłem swoje zainteresowanie i chcę zaprosić wszystkich zainteresowanych tematem  forumowiczów do pomocy w zbieraniu materiałów , zdjęć ,i nformacji o grodziskach i grodach , rekonstrukcjach i skansenach z Waszej okolicy . Materiały można przesyłac na mój adres      wlodek.skupień@gmail.com                        Bardzo liczę na odzew .
PS .Nawiązałem też w ostatnio  kontakat z Panem Mariuszem Hrobaczewskim , autorem bloga   http://grodziska.blox.pl/html.  Wspaniały pasjonat historii grodów , od wielu lat szuka na starych mapach  , odwiedza i dokumentuje fotograficznie  ślady grodów z Północnej Polski .Zinwentaryzował około 70-ciu takich miejsc .Robi to , jak sam do mnie pisze ,jako ” Rodzinny sposób na wypoczynek na łonie natury „. Super ! Dodatkowo wykorzystuje tzw. mapy hipsometryczne  , kapitalnie wskazujące w topografii terenu miejsca grodzisk .  Polecam .

Na koniec przykład z Połabia : Grodzisko Kasel-Golzig  ((dolnołuż. Kózłow-Gólsk)  wraz ze szkicem rekonstrukcji -autor: Ronny Kruger .ze strony http://slawenburgen.npage.de/Gród kasel-Golzig

6. Slavenburgen • autor: majas802016-05-02 13:02:49

Czy strona Slavenburgen jest osiągalna w wersji polskiej?

7. Skansen w Owidzu • autor: majas802016-05-02 14:27:58

Bardzo ciekawe grodzisko z XI w znajduje się okolicy Starogardu Gdańskiego.
Za Wikipedią:W 2012 roku w Owidzu została otwarta dla publiczności rekonstrukcja grodu wczesnośredniowiecznego Grodzisko Owidz o powierzchni 45 tys. m kw., z dwiema wieżami (obronną i mieszkalną), pełniącymi funkcję punktów widokowych. Zbudowano także budynek wystawienniczy, w którym można oglądać efekty wykopalisk. Historyczne grodzisko znajduje się w zakolu Wierzycy, opływającej je od strony północnej i wschodniej. Należy do największych tego typu obiektów na Kociewiu. Powstało na początku XI wieku w efekcie umacniania się Polan na tym terenie za panowania Bolesława Chrobrego.<img src="data:;base64,/9j/4AAQSkZJRgABAQEAYABgAAD/4QCyRXhpZgAATU0AKgAAAAgAAYdpAAQAAAABAAAAGgAAAAAAAZKGAAcAAAB8AAAALAAAAABVTklDT0RFAABDAFIARQBBAFQATwBSADoAIABnAGQALQBqAHAAZQBnACAAdgAxAC4AMAAgACgAdQBzAGkAbgBnACAASQBKAEcAIABKAFAARQBHACAAdgA2ADIAKQAsACAAcQB1AGEAbABpAHQAeQAgAD0AIAAxADAAMAAKAAD/2wBDAAIBAQIBAQICAgICAgICAwUDAwMDAwYEBAMFBwYHBwcGBwcICQsJCAgKCAcHCg0KCgsMDAwMBwkODw0MDgsMDAz/2wBDAQICAgMDAwYDAwYMCAcIDAwMDAwMDAwMDAwMDAwMDAwMDAwMDAwMDAwMDAwMDAwMDAwMDAwMDAwMDAwMDAwMDAz/wAARCAF0Ai4DASIAAhEBAxEB/8QAHwAAAQUBAQEBAQEAAAAAAAAAAAECAwQFBgcICQoL/8QAtRAAAgEDAwIEAwUFBAQAAAF9AQIDAAQRBRIhMUEGE1FhByJxFDKBkaEII0KxwRVS0fAkM2JyggkKFhcYGRolJicoKSo0NTY3ODk6Q0RFRkdISUpTVFVWV1hZWmNkZWZnaGlqc3R1dnd4eXqDhIWGh4iJipKTlJWWl5iZmqKjpKWmp6ipqrKztLW2t7i5usLDxMXGx8jJytLT1NXW19jZ2uHi4+Tl5ufo6erx8vP09fb3+Pn6/8QAHwEAAwEBAQEBAQEBAQAAAAAAAAECAwQFBgcICQoL/8QAtREAAgECBAQDBAcFBAQAAQJ3AAECAxEEBSExBhJBUQdhcRMiMoEIFEKRobHBCSMzUvAVYnLRChYkNOEl8RcYGRomJygpKjU2Nzg5OkNERUZHSElKU1RVVldYWVpjZGVmZ2hpanN0dXZ3eHl6goOEhYaHiImKkpOUlZaXmJmaoqOkpaanqKmqsrO0tba3uLm6wsPExcbHyMnK0tPU1dbX2Nna4uPk5ebn6Onq8vP09fb3+Pn6/9oADAMBAAIRAxEAPwD9VrZMmtKCLIqnaw8CtCJNor3Js8KnGw+MbTU68mo1XFSKPmrM3juSAU5RzTVNTRDFZmo6LirMKb6ijTNWrdMUDJo02gVMqZWmRCp05HNBSHRCpOlMj61KoJrOZRJEm8/SpsBRxUcS4qXGf89KzNIiFTUiR5/CginLIAP88UFIcEx0oXAOO9AbdTs4NBQ4fL70EUK+FzxTlKlT/dUEknoAOppAOiTIrnfir8W/DvwX8Kzat4h1K2sIIVLpG0g865x1WOPq7fTp1OADXjv7Sf8AwUD8P/BrzrDw8LHxJrECF55WuNun2foGkXPmP/sJ75ZSMH8u/wBpT41+Jv2qvHOoa1r19C8lxCiyGVxbxWdgjf6tCoO

[foto]

8. Tłumaczenie strony Slawenburgen • autor: Lisikowiec56 (Włodzimierz Skupień)2016-05-02 15:45:30

Strona ;;http://slawenburgen.npage.de jak już gdzieś wcześniej pisałem ,nie jest na razie osiągalna w wersji polskiej . Jestem jednak w kontakcie z jej autorem Panem Ronny Krugerem i może uda się ją w niedługim czasie uzupełnić o polskie grodziska ( przynajmniej ich część )  a także dopracować się polskiej wersji językowej . To jest jednak  „kawał ” roboty i wymaga czasu . Być może bedę na Tarace upubliczniał jej fragmenty , gdyż w wolnych chwilach zajmuję się tłumaczeniem poszczególnych jej części .Co do polskich grodów,których ma byc ponoć ponad 2 000 ,to nadal liczę na wsparcie osób zainteresowanych tematem. Na razie udało mi się spisać okoł 200 ,co pokazuje skalę zagadnienia . Rózne zródła podają , że znanych grodów słowiańskich  w naszym rejonie jest okoł 3000 , w tym ok 700 na terenie Niemiec, około 300 w Czechach oraz 2000 w Polsce .Jest czego szukać .Z góry dziękuję za przysyłanie informacji o śladach po naszych grodach .  PS. Bardzo dziękuję za Owidz ,
[foto]

9. cd. tłumaczenia strony Slawenburgen • autor: Lisikowiec56 (Włodzimierz Skupień)2016-05-03 07:19:29

Mam problem z Ronnym Krugerem > autorem strony  Slawnburgen .Wymieniamy sobie maile , uprzejmości itp.,przesyłamy nawzajem ciekawe dla obu stron materiały . Ostatnio przesłał mi artykuł  autorytetu historii śreniowiecznych słowian  prof. Felixa Biermanna , który pracował przy badaniach archeologicznych w Polsce z zezwoleniem na jego publikację .Zabiorę się za tłumaczenie ale na razie skoncentrowałem się na translacji strony Slawnburgen .Udało mi się na razie przetłumaczyć 2 pierwsze rozdziały :

1.Historia Słowian w Niemczech ;

2.Budowa grodów słowiańskich ;

Nie mam na razie koncepcji , jak to upublicznić ,ale to nie problem ,do końca jeszcze wiele pracy .Problem jest inny ,Nie dyskutowałem go jeszcze z Ronnym  bo nie chcę psuć dobrej atmosfery. W ujęciu historycznym strona Slawenburgen bezkrytycznie powiela allochtonistyczny stereotyp . Nie pytałem , ale myślę .że po prostu nie interesuje Go ta kwestia . Jest  pasjonatem w sensie etnograficznym , zbiera dane o słowiańskich grodach , wyszukuje je w terenie , fotografuje i umieszcza na homepage`u .Kwestie ideologiczne  są poza jego zakresem zainteresowań , Kiedyś  może  podejmę ten temat w korespondencji z Ronnym . Piszę to , ponieważ nie chcę   ruszyć lawiny krytyki przy publikacji Slawnburgen , że taki germanocentryczny  wstęp . Proszę o wyrozumiałość . sprawa jest jej warta , otrzymamy wielki pakiet materiałów poznawczych na temat Słowiańskiej Atlantydy . Żeby nie być gołosłownym , przytoczę już wspomniany fragment Historia Słowian w Niemczech z pracy Ronny Krugera :

„Po Germanach, którzy w dużej masie  porzucili wschodnie tereny nad  Łabą i Soławą  (dzisiejsze Niemcy) osiedlały się tam od VII wieku plemiona słowiańskie z Europy Środkowej i Wschodniej. Skąd one przybyły dokładnie nie jest jeszcze całkiem jasne. Jednak nauka wskazuje  przestrzeń między Dnieprem i Wisłą (obecnie wschodnia Polska i Ukraina), czyli ich rdzenne tereny. Przemarsz  Słowian na zachód był częścią tzw. Wędrówki Ludów,  jak się określa  rozległe  ruchy ludności w południowo-wschodniej części Europy w połowie pierwszego tysiąclecia naszej ery. Zostały one  wywołane wkraczaniem koczowniczego ludu Awarów ze stepów Azji Środkowej do Europy.  Najstarsze grupy słowiańskie przybyły z Czech i osiedliły się  wzdłuż Łaby, w obszarze Łaby i Soławy. Dołączyły do nich inne plemiona przybyłe częściowo  z obszaru na wschód od Odry. W czasach Karola Wielkiego (747-814) Słowianie mieszkali w miejscach, które rozciągały się od Wschodniej Bawarii poprzez Turyngię  aż do rejonu wschodniego Szlezwiku-Holsztyna. Ciągłe konflikty z Karolingami, a później ze Wschodnim Cesarstwem Franków na zachodzie, a na północy z Duńczykami zdominowały burzliwą historię Słowian. To zmieniło (regionalnie i  w różnym czasie) niezależność  tych ludów i konieczność podporządkowania się, składania lenna i hołdu, przyjęcia narzucanej religii. Jako  pierwsze  w latach  928 i 929  uległy słowiańskie plemiona Serbów- Łużyczan na południe od linii od Magdeburga do Brandenburga nad  Hawelą. Było to spowodowane podbojami  nowo uformowanej Rzeszy pod wodzą  Henryka I, ojca  cesarza Ottona I. Późniejsza historia  ludności słowiańskiej i  jej egzystencja  zostały   całkowicie uwarunkowane zasadami, które narzucała zarówno w aspektach ekonomicznych, społecznych jak i prawnych  Wschodniofrankońska Monarchia Na północy sytuacja była inna.Wielokrotne próby podporządkowania sobie plemion słowiańskich przez Wschodniofrankijską Rzeszę ( Marchia Wschodnia ) czy też ich integracji z najezdzcą były nieudane , Spowodowało to wybuch w roku 983 Powstanie Lutyczów  którego celem była obrona przyczółków miedzy Łabą i Odrą , zdobytych przez Wschoniofrankijsko-Saksońską Rzeszę. Do Lutyczy  przyłączyli się Wieleci  i część Serbołużyczan . Powstawały koalicje  Słowian . Aż do połowy XII wieku  walczyli oni o zachownie niezależności politycznej .Dopiero wtedy udało się Cesarstwu Niemieckiemu ostatecznie  narzucić warunki  polityczne, społeczne, ekonomiczne i religijne a w miarę upływu czasu pozbawić Słowian tożsamości kulturowej i narodowej .

Biograf Karola Wielkiego , Reinhard donosił , że już przodkowie  Karola ustanowili na linii Łaby i  Soławy  umocnienia graniczne przeciwko Słowianom . Linia ta nie wyznaczała ostrej  granicy słowiańskiego  osadnictwa . Przeciwnie , również za tą linią  , po zachodniej stronie Łaby , Słowianie mieli swoje grody i osady . Współczesne badania archeologiczne dowodzą  istnienia licznych  takich osad słowiańskich  a  historyczne źródła pisane i  lokalne nazewnictwo miejscowe potwierdzają  bardziej rozległy zasięg Słowiańszczyzny  w tamtych czasach . Funkcjonowały one   na terenach wcześniej objętych dominacją Franków a potem Niemców . Ta wczesna dominacja Cesarstwa Franków a  następnie Cesarstwa Niemieckiego zablokowała samodzielny rozwój tych społeczności  na tych odległych terenach  w czego efekcie mamy dzisiaj bardzo niewiele po niej pozostałości  .Poprzez analizę współczesnych odkryć  archeologicznych i na podstawie dzisiejszej techniki poznawczej   można  wyartykułować  taką tezę  :  na  zachód od Łaby i Soławy nie zanotowano długotrwałego osadnictwa  oraz stałych grodów Słowiańskich . Odnalezione fortyfikacje  i umocnienia grodów Słowiańskich mają charakter osadnictwa podporządkowanego  zwierzchniej , silniejszej władzy . Tam,  na zachód od Łaby  zarówno Karol Wielki jak i jego następcy nie byli skłonni tolerować  słowiańskiej lokalnej dominacji  na dłuższa metę. Spuścizna Słowian rozprzestrzenia się  na terenach poza obszarem  Odry i Łaby   bardzo nierównomiernie . Wynikało to z dostępności  niezbędnych zasobów naturalnych  w danym rejonie  Obszary intensywnego zasiedlenia oddzielone były od siedzib innych plemion Słowiańskich  rozległymi lasami .W obszarach osiedlenia Słowian można wyróżnić wiele grup plemiennych . Jest to możliwe dzięki opisom tzw.  Geografa Bawarskiego z połowy IX wieku .Wylicza on ilość  plemiennych  szczepów  zajmujących różne terytoria (Civitates  – dzielnice) przynależne poszczególnym plemionom Słowiańskim . I tak :

Obodrzyce mieli dzielnic wiele  , Wieleci ( Wilki ) mieli cztery szczepy terytorialne , dalej Lędzice , Hawelanie, też wiele , Serbowie  mieli Dalomców   ,Łużyczan .Milczan ,Bieżuńczan  , Inne źródła pisane stanowią uzupełnienie tej listy . Ma się rozumieć każde plemię miało swoje  siedliska i grody . Były one tak rozlokowane, że 1 dzień wystarczał na marsz z jednej osady do drugiej . W centrum takiego terenu  był zazwyczaj gród , wokół którego grupowały się podległe osady .Pozostałości umocnień grodów, które przetrwały do dzisiejszych czasów  przyciągają zainteresowanie archeologów.Wyróżniają oni 2 rodzaje  grodów , których umocnienia  wykonywane były z drewna i ziemi .w zależności od topograficznej lokalizacji  , ukształtowanie terenu wymuszało  zastosowanie innej techniki budowy wałów. Grody na terenach górzystych lokalizowane były na szczytach wzniesień czy pagórków. Grody nizinne były lokalizowane na wyspach, półwyspach jezior ,tak by wykorzystać obronne walory wód i bagien . Na wzgórzach i wyspach dodatkowym zabezpieczeniem grodu był kolisty wał obronny wokół grodu , tak jak to miało miejsce np. na terenie Meklemburgii w grodzie nieopodal miejscowości Behren-Lübchin ( pol. Lubochnia ) .W przypadku półwyspów czy terenów   górzystych  od strony dostępu do  umocnionego grodu  dodatkowo stosowane były drewniane palisady dla zapewnienia obrony przed nacierającym  wrogiem. Taka  forma zabezpieczenia  była zazwyczaj wystarczająca .  Grody były często tak budowane , jak przykładowo w Drense ( tereny Wkrzan , Dranice ) w dzisiejszej Brandenburgii ,  że  gród składał się z kilku części . Gród główny, podgrodzie jedno lub n nawet kilka . Szczególnie na terenach Wieletów  ( Wilczan ) w dzisiejszej Meklemburgii  można spotkać takie wieloczłonowe grody . Na terenie podgrodzia lokowali  się  rzemieślnicy , handlarze  i obsługa  grodu głównego,. Stanowiło to często zarodek organizacyjny wczesnośredniowiecznych organizmów miejskich ,

Materiały graficzne dostępne na stronie http://slawenburgen.npage.de/

w zakładce Geschichte 

 

10. Slavenburgen cd. • autor: majas802016-05-03 12:11:14

Dzięki za tłumaczenie strony, czekam na dalszy ciąg.
[foto]

11. Grody Słowiańskie -Ronny Kruger -tłumaczenie • autor: Lisikowiec56 (Włodzimierz Skupień)2016-05-05 07:44:25

Przdstawiam tłumaczenie 2 rozdziału strony Slawnburgen :
Budowa Grodów  Słowiańskich
Obecnie Średniowieczne osady w Niemczech klasyfikuje się w 3 grupach w zależności od ich wieku. Wczesnosłowiańskie (VIII -IX wiek), Środkowosłowiańskie  (IX-X wiek) i Późnosłowiańskie  (XI – XII wiek). Wcześniejsze  nazewnictwo  Młodosławiańskie, Starosłowiańskie, a też Średniosłowiańskie jest   mimo to nadal w użyciu. Kiedy pierwsi  Słowianie od VII-VIII  wieku  migrowali  na tereny dzisiejszych Niemiec,  najpierw pojawiły się proste zabudowy  wiejskie. Po pewnym czasie   zaczęli oni  tworzyć   bogatszą infrastrukturę, rozpoczęła się  budowa dużych kompleksów obronnych  w naturalnie  chronionych obszarach nizinnych lub trudno dostępnych wzgórzach, które były   zamieszkiwane tylko okresowo w czasie wojen  lub  w innych specjalnych  okolicznościach.  Najwcześniejsze  archeologicznie potwierdzone  grody obronne  datowane są na początek VIII wieku. Tu i ówdzie  Słowianie zaludniali  pozostałości po  opuszczonych grodach ze starszych  epok brązu / żelaza i urządzali te fortyfikacje na  nowo. Być może Słowianie wzięli te starsze mury jako wzór czy model dla własnych grodów? Słowiańskie twierdze zostały zbudowane wyłącznie z drewna, gliny, ziemi, głazów i miały zwykle owalne lub okrągłe układy murów obronnych. Rzadko występowały  czworoboczne formy  grodów. Gdy powstawały na naturalnym wzniesieniu terenu  jako tzw  Grody Wyżynne, tylko strona dostępu (na przykład Burgwall Quadenschönfeld (Wielecki Nadolin) w Meklemburgii; Burgwall Reitwein (Wielecka  Rutewina  koło Lubuszy ) w Brandenburgii) była  zabezpieczone łukowatym wałem ziemnym. Do obrony od strony zabezpieczonej naturalnym   ukształtowaniem  terenu   takich Hohenburg  (Grodów Wyżynnych)  wystarczało  tylko ustawienie  prostych drewnianych palisad. Z przekazów historycznych z drugiej połowy X wieku  wynika że  Słowianie przeszli do budowy tzw. Grodów Nizinnych (Niederungsburg ). Wybierali strategicznie położone miejsce w  rejonach nizinnych i wyznaczali  tam lokalizację  zamierzonego   grodu. Następnie budowano drewniane rusztowania  w postaci  skrzyń, które umieszczali jedna obok drugiej, a następnie jedna  nad drugą , wzajemnie połączonych. W tych pustych drewnianych skrzyniach umieszczali ziemię, glinę, kamienie,  kawałki  drewna i innych odpadów komunalnych.  Mury obronne grodów słowiańskich osiągały  wysokość od  około 4   do 12 metrów i były w końcowej fazie do 20 m szerokie. Nad górnym wałem budowano  dodatkowo  ściany  palisady a nawet  zadaszone blanki. W miejscach, gdzie chcieli umieścić  bramy grodu, przerywano ciąg skrzyń  systemu ściennego i budowano wieże, wysoką bramę i wąskie drzwi do  tunelu prowadzącego wzdłuż ścian grodu Prawdopodobnie  fosa była tez wzmacniana drewnianym balami  aby w przypadku podmycia nie nastąpiło osunięcie się ziemi. Ponad fosą prowadzone były krótkie drewniane mosty i wały prowadzące do bram  wjazdowych. Czy drewniane mosty były  demontowane przed  wrogim atakiem, albo były  wcześniej celowo  niszczone, można się tylko domyślać.  Ponadto, można przyjąć   że przy wznoszeniu wałów  używane były też takie materiały niepalne jak warstwy gliny, kamienne głazy, odłamki skał i inne materiały  mające na celu zapobieganie  pożarowi mogącego wyniknąć  z ostrzału przy pomocy płonących  strzał itp.  Bezpośrednio na wewnętrznej ścianie wału umiejscowione były budynki mieszkalne. Były one wykonane jako  głównie domy z bali lub pogłębione ziemianki. Jeśli wróg rzucił pociski do wewnątrz grodu, w większości pusta powierzchnia wnętrza grodu nie cierpiała z tego powodu  i wyrządzone napaścią  szkody były ograniczone.  Ponadto, uderzające jest to, że na początku  grody słowiańskiego Plemienia  Wieletów z VIII-IX wieku  we wschodniej Meklemburgii i Brandenburgii północnej były głównie wieloczłonowe. Składały się one z jednego, dwóch lub trzech podgrodzi  i mniejszego grodu  głównego.  Ten główny gród był budowany   w okresie  od VIII do początku IX w  większości przypadków   w miejscu  istniejących, starszych obiektów.  Powodem mogło być oczywiście pojawienie się słowiańskiego grodu  szlacheckiego, w którym preferowano ograniczone  inwestycje prywatne szlachty .W warownych podgrodziach mieszkali  głównie rzemieślnicy i oddziały pomocnicze ochrony, które były podporządkowane miejscowym wodzom. Pozostałą przestrzeń pozostawiono dla zabezpieczenia obrony dla  miejscowej  ludności i ochrony bydła,  która miała możliwość  wycofać się tutaj w przypadku oblężenia. W podgrodziu  były też warsztaty, magazyny i kilka studzienek. Więc można  było wytrzymać przez jakiś czas w przypadku oblężenia. Osobliwe  jest to, że te pierwsze wielkopowierzchniowe grody słowiańskie z połowy IX wieku zostały   opuszczone aż do początku X wieku. Od końca wieku IX  (880 rok ) powstawały mniejsze, głównie okrągłe / owalne grody  o średnicy od 50 do 80 metrów. Zostały one ponownie wykonane wyłącznie z drewna i ziemi. Jednak wały obronne  zostały rozszerzone, wzmocnione  i dochodziły w niektórych przypadkach do  wysokości 10 metrów  (np Burgwall Gross Raden ( Radogoszcz ? )  w Meklemburgii;  Burgwall Raddusch ( Serbołużycki Raduś ) w Brandenburgii). Te niewielkie  grody  wg. dzisiejszej interpretacji  traktowane są jako grody szlacheckie, siedziby lokalnych wodzów,  którzy mieli tylko niewielki terytorialnie zasięg  władzy. W bezpośredniej bliskości takiego małego średniosłowiańskiego grodu prawie zawsze istniały podgrodzia, które były chronione tylko płaskim wałem, fosą lub prostą palisadą. Czy na pewno  mieszkańcy tych  podgrodzi chronili się w czasie wojny wewnątrz głównych grodów? Trzeba wiedzieć , że w obszarze podgrodzia mieściły się także magazyny  żywności i składy materiałów wymagające ochrony. W pierwszej połowie X wieku te małe okrągłe grody  zniknęły prawie całkowicie. Niemiecki król Henryk I  i jego syn Otto I  do  roku 929 realizował  ujarzmianie wszystkich  plemion Słowiańskich na wschód od Łaby. Od 940 obserwuje się odbudowę większych grodów,  sytuowanych coraz częściej na wyspach, wzdłuż rzek lub półwyspów . Duże grody-wyspy łączono z lądem  drewnianymi  mostami, które mogły liczyć nawet kilkaset metrów długości.  Najdłuższy most obecnie znany  Słowianie przeprowadzili z grodu na wyspie Fergitz (gród Radarów lub Warnów) w Brandenburgii na jeziorze  Oberuckersee (Warnitz  nad tym jeziorem  to stare  Warsitze, siedziba Warnów) i miał długość 2200 metrów!  Następne  o 400 m przedłużenie  mostu  przeprowadzone poprzez około 20 m głębinę  na kolejną wyspę jest godne podziwu.  Do tej pory te dwa mosty stanowią dowód mistrzowskiego opanowania sztuki budowlanej wśród  słowiańskiego dorobku tamtych czasów. Było też wiele  różnych grodów świątynnych wśród Słowian. Każde plemię miało swój  plemienny gród. W głównym  grodzie w odpowiednim sanktuarium był czczony lokalny Bóg.  Najbardziej pod tym względem znany był gród na przylądku Arkona na wyspie Rugia, także   gród  w Meklemburgii  Wismar (Wyszomierz gród Wyszomira) w Meklemburgii-Pomorzu Przednim, ponadto   Starigard (Starogard)  gród w dzisiejszym mieście  Oldenburg  w Szlezwiku-Holsztynie a także   w grodzie  Rethra (Radogoszcz centrum kultu Swarożyca), którego  nie udało się zlokalizować  do tej pory, ale prawdopodobnie leżał w obszarze  pomiędzy Tollensesee (jezioro Dołężskie) / Lieps (jezioro Lipskie) w Neubrandenburgu w Meklemburgii-Pomorzu Przednim (kraju Wieletów).Są tylko nieliczne przykłady grodów zawierających wewnątrz ślady   sanktuariów.  Więc można wysunąć wniosek, że sposób budowania   grodów  we wczesnym, środkowym i późnym okresie  słowiańskiej  dominacji tych terenów prawie się nie zmieniał  aż do końca ich historii na zachodzie. Słowianie nigdy nie opierali  się  o budulec kamienny  przy wznoszeniu grodów na obszarze dzisiejszych  Niemiec. W chwili obecnej stare słowiańskie grody można jedynie rozpoznać w terenie jako wzniesienia czy pagórki  o różnych wysokościach, często mocno zalesione. Były one przez wieki całe często źle traktowane przez  rolnictwo,  zniekształcone  lub całkowicie zniszczone  i mogą dzisiaj być  rozpoznawalne i lokalizowane  tylko na starych mapach  i przy pomocy  zdjęć lotniczych wykonywanych w  nowoczesnych technologiach, na których specjaliści są w stanie zidentyfikować charakterystyczne zniekształcenia w terenie. W całych Niemczech zidentyfikowano   około 700 słowiańskich grodzisk. Ja podejrzewam, że gdyby doliczyć te zniszczone i dotąd  nie rozpoznane śmiało można by dojść do liczby  około  800 grodów słowiańskich  na całym terytorium dzisiejszych  Niemiec.

Bardzo ciekawe materiały graficzne można obejrzeć na stronie  autora :

http://slawenburgen.npage.de/               w zakładce ;  Burgaufbau

Środkowosłowiańska osada  z  9-10.stulecia  „typ Tornow”, zgodnie z rysunkiem  Ronny Krügera z   2015 roku .

[foto]

12. dzięki dla Adriana Leszczyńskiego • autor: Lisikowiec56 (Włodzimierz Skupień)2016-05-11 18:27:17

Muszę tu podziękować naszemu dobremu znajomemu Adrianowi Leszczyńskiemu .Znakomicie zareagował na mój i Ronnego Krugera apel i wybrał się specjalnie dwukrotnie do Santoka , porobił świetne foty i przesłal informację na temat grodu .Cały ten materiał wysłałem dalej do Ronnego a tu chcę tylko zasygnalizowac , że są ludzie oddani sprawie i jestem im bardzo wdzięczny .Oto jedna z fotografii Adriana Leszczyńskiego .Ten zadrzewiony  teren po drugiej stronie Warty , lekko wyniesiony ,to stare grodzisko Santok .

Teraz krótka notka historyczno-topograficzna  autorstwa Adriana:
SANTOK , jak go opisywał Gall Anonim był strażnicą i kluczem do Królestwa Polskiego. Miejscowość położona jest dokładnie w miejscu, w którym Noteć wpływa do Warty. W miejscowości były dwa grody: ten główny, ważny i wielki, czyli gród Polan / Polaków. Znajdował się on na równinie na lewym brzegu Warty (teren podmokły). Drugi gród powstał później i był grodem Pomorzan i położony był na prawym brzegu Warty, gdzie teren jest górzysty. Gród pomorski położony był na wysokim wzgórzu. Był niewielki. Potem powstał w tym miejscu zamek krzyżacki, a dziś stoi wieża zbudowana na cześć wujka Adolfa H. Z tej wieży robiłem większość zdjęć na gród Polan. Wieża jest obecnie własnością prywatną i skorzystałem z uprzejmości właściciela, który wpuścił mnie na nią. Po obu grodach nic nie zostało. Gród Polan jest dziki i cały zarośnięty. Poznać go można po tym, bo teren jest lekko uniesiony i pofalowany. Wokół grodu naturalny teren jest płaski jak blat. Tam, gdzie różnica terenu tam był gród. Zrobiłem nawet zdjęcia, aby widać było pozostałość po wałach, bo w tym miejscu teren lekko się unosi. . Na końcu zrobiłem zdjęcia billboardu, który wisi w centrum wsi i który obrazuje jak ten gród wyglądał. To właśnie dla tego zdjęcia dziś tam pojechałem, bo było w sobotę zasłonięte. Zwróć uwagę na animację wyglądu grodu i na współczesne zarośnięte miejsce po grodzie. Jeśli jesteś uważny, to zauważysz pewną niezgodność. Na animacji sprzed tysiąca lat Warta i Noteć oblewają gród od północy i zachodu. Dziś obie rzeki oblewają „gród” od północy i od wschodu. Dlaczego? Bo w XVIII w. po wielkiej powodzi, Warta zmieniła nurt i przesunęła się lekko na wschód. Stare koryto widać w postaci małego zalewiku na prawo od „grodu”. Zdjęcia robiłem ze wspomnianej wieży, która stoi na miejscu dawnego grodu Pomorzan. Zdjęcia z wieży są robione z północy na południe.

Więcej zdjęć wkrótce . Jeszcze raz wielkie dzięki dla Adriana . A ja dodam jeszcze zdjęcie lotnicze z Google, stare koryto Warty jest tam łatwiejsze do lokalizacji :

[foto]

13. ciekawy Santok • autor: alfred20162016-05-12 05:29:47

Szkoda, że tak ważne i ciekawe miejsca dla polskiej historii nie są bardziej wyeksponowane .
Santok to świetne miejsce na rekonstrukcję grodu i muzeum w plenerze .
Ktoś z lokalnych władz powinien wpaść na taki pomysł, pozyskać fundusze i zrealizować .Panowie, na tym przecież też można zarobić !  Wycieczki, hotele, gastronomia, imprezy.
[foto]

14. Popieram Alfreda • autor: Lisikowiec56 (Włodzimierz Skupień)2016-05-12 06:04:30

Jak widać na wskazanym mi przez Adriana Leszczyńskiego zdjęcia z Google, teren jest całkowicie „dziki”.


Brak zabudowy jest szansą na upamiętnienie tego miejsca w bardziej spektakularny sposób. Widać bardzo dobrze ślady fosy i starego koryta Warty. Dla porównania zdjęcie hipsometryczne grodu z widocznymi wyrażnie starorzeczami i jakby dostawką :
Prezentuję też następne zdjęcia Adriana, na których widac ślad  wałów  obronnych:

I jeszcze inna  fotografia wałów .
Mam jeszcze materiały fotograficzne  z Kruszwicy i Lubuszy od Adriana . Przy następnej okazji je zaprezentuję . Wielkie dzięki Adrinie .

[foto]

15. Berlin-Blankenfelde • autor: Lisikowiec56 (Włodzimierz Skupień)2016-05-12 16:06:48

Przedstawię teraz kolejny gród słowiański z rejonu Berlina – Blankenfelde, który upamiętnia na swojej stronie Slawenburgen Ronny Kruger .Oto tłumaczenie opisu :Około 500 m na południe od miejscowości Schildow i 1,7 km na północny-zachód od dawnej wsi Blankenfelde (Pustepole to dziś część dzielnicy Berlin-Pankow) można znaleźć na różnych mapach z 17 i 18 wieku (1682, 1731, 1770) oznaczenie” Burgwall „.( wał obronny grodu)  Uważa się, że nazwa ta odnosi się do śladów obwałowania  dawnego słowiańskiego grodu Szprewian  usytuowanego na skraju  doliny potoku  Tegel .

Stara , zniszczona mapa czewoną linia wskazuje lokalizację grodu i podgrodzia

Joachim Herrmann opisywał w 1960 płaskowyż  lub płaski cypel na skraju tej doliny , który był  otoczony z trzech stron przez łąki i był odgrodzony   od strony południowej  przez starą fosę  oraz  wysoki wał ziemny. Na miejscu starego grodu  w trakcie XIX wiecznych  badań archeologicznych odkryto artefakty z różnych okresów osadnictwa .  W  latach 1931/32 ponowiono  badania archeologiczne przeprowadzone na krótko przed podziałem tego terenu  na   działki i realizacją osiedla  małych ogródków działkowych. Znaleziono wtedy  elementy  z epoki brązu oraz  wiele śladów z czasów osady słowiańskich Szprewian . Kolejne badania  wykonano także   w 1970 roku. Ze względu na niewystarczającą ilość  dowodów archeologicznych, bardziej dokładnych danych lokalizacji grodu nie można był ustalic .Dotyczy to również możliwości określenia czasu, w którym gród słowiański funkcjonował. Na podstawie oceny ogólnego kontekstu historycznego w rejonie Berlina  pojawia się prawdopodobna data powstania grodu na VII-VIII wiek  . Dzisiaj omawiany  obszar po obu stronach drogi Schildowerstrasse  został w dużej części zabudowany domkami  jednorodzinnymi  oraz weekendowymi . ( zdjęcie goole )

Czerwony wykrzyknik wskazuje centrum grodziska , widać ślad pozarysie  wałów : .

Na podstawie map historycznych można na obszarze koło miejscowości Schildow rozpoznać  teren nieco podniesiony w stosunku do okolicy  w formie jakby wydłużonej wyspy, która kojarzy się  z kształtem dawnego grodu i podgrodzia . Przez gęstą zabudowę terenu trudno jednoznacznie stwierdzić, czy to  dokładne jest miejsce dawnego Burgwall( grodu ). Na koniec fotografia, której autorem jest  Christian Grabowski, (z 2014 roku ), współpracujący z Ronnym Krugerem przy dokumentacji fotograficznej gródów ukazująca zarys wałów grodziska .

Umieściłem tutaj ten wpis by pokazać, jak można łatwo stracić cenną pomiątkę przeszłości . Mam nadzieję, że władze omawianego wyżej   Santoka nie pójdą śladem Berlińczyków i nie zorganizują na terenia grodziska osiedlla domków czy  ogródków działkowych a wręcz przeciwnie, wyeksponują bardziej to miejsce .

Inne grodziska Berlina omawiam na http://www.taraka.pl/slowianskie_grody_w_niemczech#permaid19125

16. bielenie płótna • autor: Jerzy Pomianowski2016-05-12 17:49:23

Tam bielono płótna przez zwilżanie i rozkładanie  na dobrze nasłonecznionych łąkach. Stąd Blankenfelde.

[foto]

17. gród Iłowa • autor: Lisikowiec56 (Włodzimierz Skupień)2016-05-16 15:35:13

Iłowa (pol. hist. Ilwaniem. Halbau)  miasto w województwie lubuskim, w powiecie żagańskim .Współczesna Iłowa powstała w X wieku, jako osada leśna na terytorium plemiennym Dziadoszan, na rozstajach szlaków handlowych prowadzących z Żagania do Zgorzelca i z Legnicy do Gubina.W roku 1000 Bolesław Chrobry wyruszył w stronę zachodnich granic swego państwa, aby ( według Joachima Lelewela  ) w okolicach Iłowej uroczyście przywitać swojego gościa Ottona III i razem z nim udać się na zjazd do Gniezna:

Z Rzymu więc roku 1000, Otto III cesarz, przybywa na krańce królestwa
króla polskiego Bolesława.

„Od Ilwy (Halbau) we włości Djedesów leżącej, z wielkimi przyjaźni oznakami,
przyjął gościa Bolesław, i nie do opisania, ani do pojęcia wydało się Niemcom,
z jaką wspaniałością cesarza przez swe kraje aż do Gniezna prowadził.”

W roku 1000 granica Polski z Łużycami przebiegała własnie przez Iłowę .
Łużyce zostały odbite przez Chrobrego cesartstwu dopiero  8 lat póżniej .
Na zdjęciu hipsometrycznym widać zarys murów obronnych strażnicy.

Dla porównania zdjęcie z googli z zaznacznym obszarem podwyższenia wałów. Rzeka Czerna Mała opływa łukiem grodzisko stanowiąc naturalną fosę z jednej strony . Ślad dawnej sztucznej fosy ledwie widoczny na zdjęciu górnym .

Artykuł stanowi uzupełnienie do mojego wpisu nr 96 na  http://www.taraka.pl/slowianskie_grody_w_niemczech#permaid19125 

[foto]

18. Biskupin na fotografiach Adrian Leszczyńskiego • autor: Lisikowiec56 (Włodzimierz Skupień)2016-05-30 06:14:20

Z dużą satysfakcją muszę donieść , że moja akcja zbierania materiałów o słowiańskich osiedlach odniosła pierwszy sukces. Wysyłam od pewnego czasu różne zdjęcia i opisy grodów w Posce do Ronny Krugera . Wiele  z tych materiałów dostałem od Adriana Leszczyńskiego. Kilka dni temu Ronny zakomunikował, że Dr  Felix Biermann , z którym współpracuje jest zainteresowany zdjęciami Adiana z Biskupina i zapytał o pozwolenie na ich publikację.  Mimo małego zamieszania spowodowaego wyjazdem Adriana sprawa zakończyła się sukcesem . Postać dr. Felixa Biermanna prezentowana jest na Wikipedii :
https://de.wikipedia.org/wiki/Felix_Biermann
Był  on , miedzy innymi pracownikiem  naukowym w projekcie „germańskie, słowiańskie, niemieckie”  Zakładu Prehistorii i Wczesnej Historii Uniwersytetu we Frankfurcie ,  w latach  1997/98 pełnił fukcje w  Urzędzie Ochrony Zabytków /Stadtarchäologie Brandenburgii, w 1998/99 odbył  roczne stypendium    Rzymsko-Germańskiej Komisji Niemieckiego Instytutu Archeologicznego,  2000/2011 pracował w zespole badawczym  ” Feodor-Lynen:-  Fundacji Alexandra von Humboldta   oraz Instytucie Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. Od 2001 Biermann był  adiunktem  Prehistorii i Wczesnej Historii Uniwersytetu w Greifswaldzie.  W tym czasie był w latach 2005/06 professoem  w Instytucie Nauk Archeologicznych na Uniwersytetu Goethego we Frankfurcie i  ukończył habilitację w 2007 roku w Greifswaldzieza . Od roku 2007 aż do 2011   był  dr. Biermann profesorem  na Wydziale Prehistorii i Wczesnej Historii Uniwersytetu Humboldta  w  Berlinie.  Od 2011 roku jest stypendtstą  Fundacji Heisenberga d/s Badań Niemieckich na Uniwersytecie w  Getyndze.  Dr.  Biermann jest członkiem Komisji Historycznej dla  Pomorza.
Można zapoznać się z wykładami dr. Biermanna na youtube , przykładowo ;

https://www.youtube.com/watch?v=LPY_K_OWGi0

https://www.youtube.com/watch?v=G5vJ3UPUbeI

Ronny umiescił też kilka zdjęć Adriana na swoim Homepagu Slawenburgen .
Pomimo,  że Biskupin zasadniczo jest prezentacją  „Kultury Łużuyckiej” ,  jest tam też ekspozycja przedstawiająca osadę słowiańską . Swego szasu otrzymalem od Ronnego Krugera ciekawy artykuł  Dr. Felixa Biermanna do publikacji, lecz jeszcze go nie przetłumaczyłem ale nastapi to niebawem . Na razie jedna z opublikowanych fotek Adriana  na stronie Slawenburgen :
Autorstwo zdjęcia nie podlega dyskusji .

Zamordowano dyrektora ds. danych wyborczych w Narodowym Komitecie Demokratycznym (DNC) USA

Badał fałszerstwa wyborcze – nie żyje

fot. internet

fot. internet

Seth Rich, który badał informacje o fałszerstwach wyborczy w USA, został w ubiegły weekend zastrzelony przez nieznanych sprawców.

Zmarły był dyrektorem ds. danych wyborczych w Narodowym Komitecie Demokratycznym (DNC). W ostatnim czasie weryfikował doniesienia o możliwych fałszerstwach dokonanych przez polityków Partii Demokratycznej podczas ostatnich prawyborów, w których wygrała Hillary Clinton.

Policja na  razie nie znalazła sprawcy morderstwa. Wykluczyła jednak udział w nim działaczy politycznych, co stało się źródłem licznych teorii spiskowych.

DNC wyznaczyła nagrodę w wysokości 25 tys. dolarów za informację, kto stoi za śmiercią Richa.

„Nasze serca są płaczą po śmierci jednego z członków rodziny DNC. Seth Rich był bezinteresownie oddanym działaczem, który bez wytchnienia chronił najświętsze dla Amerykanów prawo – prawo do uczciwych wyborów” – powiedziała szefowa DNC Debbie Wasserman Schultz.

CIA dostarcza ISIS samoloty z pomocą chazarskiej mafii, Ukrainy, Gruzji, Turcji i Izraela

Wiemy, że ISIS ostatnio została dozbrojona, doposażona i wzmocniona, teraz dostaje własne lotnictwo, dzięki uprzejmości CIA.

MiG-21 należący do indyjskiego lotnictwa

VT natknął się na siły lotnicze fałszywej flagi CIA, składające się ze skradzionych MiGów i wykorzystywane do ataku z terenów Izraela i Turcji na szpitale i obozy dla  uchodźców.

Już w marcu tego roku pisaliśmy o raczej mrocznym układzie między Chorwacją i Ukrainą, gdzie zniknęło 12 MiGów. Chorwacja wysłała 7 MiGów na Ukrainę do renowacji, miały rzekomo otrzymać ich 7 po renowacji plus, kolejne 5 odnowione w tym samym standardzie. Co Chorwaci dostali było coś innego – sterty złomu wyglądające na MiGi, ale były bezużyteczne, nie mogły latać. Chorwaci przeprowadzili śledztwo i odkryli oszustwo – to nie były wy-słane przez nich do renowacji MiGi, były to fałszywki zbite razem z części odpadów zabranych z wyrzuconych samolotów. Jeden miał bułgarski kadłub, algierskie skrzydła i stare pojemniki na paliwo z byłego Związku Sowieckiego.

Tu nasuwa się pytanie: co stało się z chorwackimi MiGami? Rzeczywiście zostały odnowione na Ukrainie, ale Chorwaci nigdy ich nie widzieli, a zamiast tego sprzedano je innemu klientowi – rosyjskiej mafii [RM].

Po co RM potrzebowała 12 odnowionych MiGów? Najpierw musimy dowiedzieć się kim faktycznie jest RM – jest w 100% żydowska, bezpośredni potomkowie Chazarów. Chazarowie mieszkali na obecnej południowej Ukrainie, i jednym głównym miastem imperium była Odessa, port nad M Czarnym, dzisiaj główny ukraiński port. Obecnie Odessą rządzi były prezydent Gruzji, międzynarodowy handlarz bronią i bliski przyjaciel Izraela – Mikhail Saakashvili.

Saakashvili został gubernatorem Odessy żeby nadzorować ogromną operacją przemytową – zachować Państwo Islamskie [IS] dobrze zaopatrzone w broń, amunicję i wszystkie inne rzeczy konieczne do prowadzenia wojny. Trasa do ISIS idzie przez M Czarne do portu Ba-tumi, kilka kilometrów na północ od granicy gruzińsko-tureckiej. Z Batumi dostawy idą ciężarówkami do Turcji, a potem do IS na południu. Taki jest los 12 zagubionych MiG-21 – zostały przetransportowane w skrzyniach z Odessy do Batumi, a następnie ciężarówkami do bazy lotniczej Incirlik w południowej Turcji.

Trzy schematy kolorów wykorzystywane przez syryjskie MiGi

Ale dlaczego CIA i jej saudyjscy sojusznicy mieliby dostarczać swojej zastępczej armii IS odnowione 50-letnie MiG-21, skoro mają pieniądze i koneksje by zakupić najlepszy sprzęt jaki tylko chcą?

I tu zaczyna się oszukańcza część operacji – syryjskie lotnictwo nadal używa Mig-21, dlatego proste jest przemalowanie tych 12 MiGów należących do IS na syryjskie barwy, a następnie żeby udawały syryjskie lotnictwo używane do niecnych celów.

Mig-21 należący do Syryjskich Sił Powietrznych przygotowywany do misji w betonowym hangarze

Wyobraźmy sobie scenariusz chaosu fałszywej flagi, do jakiego może doprowadzić 12 ‚syryjskich’ MiGów, kiedy media głównego nurtu poinformują, że Syryjczycy zbombardowali cel cywilny, powiedzmy szpital Lekarzy bez Granic, albo obóz uchodźców Czerwonego Księżyca, wtedy, bądźmy pewni, że to będzie dzieło fałszywego ‚syryjskiego’ lotnictwa CIA.  Jeszcze gorzej, wyobraźmy sobie cały rejwach jaki podniosłyby media głównego nurtu, oskarżenia Assada o okrucieństwa i nieludzkość – byłyby to znowu bzdury o ‚bombach beczkowych zrzucanych na cywilów’, ale tym razem ‚dowody’ że to miało miejsce dostarczy mediom CIA w formie video wyraźnie pokazujące ‚syryjskie’ MiGi dokonujące tych ataków.

Syryjski MiG-21bis przed hangarem

Wojna syryjska, daleka od zbliżania się do czegoś przypominającego fazę końcową, jak może wydawało się możliwe tylko kilka krótkich miesięcy temu, przed rzekomym zawieszeniem broni, teraz staje się coraz bardziej niebezpiecznym i intensywnym konfliktem, nie tylko dlatego, że zawieszenie broni umożliwiło IS ponownie zaopatrzyć się w broń, amunicję i sprzęt, żeby uporządkować jego siły, włączyć świeże posiłki i pokazać się jako bardziej niebezpieczna niż była kiedykolwiek przed zawieszeniem broni.

To faktycznie są bardzo niespokojne czasy, zwłaszcza z perspektywy narodu syryjskiego, który dalej znosi trudną sytuację przez narzuconą nań ponad 6 lat temu wojnę, często bez prądu czy przenośnych dostaw wody, ale nadal zdecydowany by nie ulec terrorystom i bojownikom dręczącym ich państwo. Szanujemy ich zdecydowanie, ale znamy granice wytrzymałości, i dalej dążymy do zakończenia tej strasznej wojny.

Źródło: http://www.veteranstoday.com/2016/07/14/cia-supplies-isis-with-an-airforce-with-help-from-khazarian-mafia-ukraine-georgia-turkey-and-israel/

Tłum. Ola Gordon