Władze UPAdliny twierdzą, że wschodnia Polska to okupowana zachodnia Ukraina

Ukraińcy twierdzą, że wschodnia Polska to okupowana zachodnia Ukraina | zmianynaziemi.pl

Źródło: Internet

Jak wiadomo bezkrytyczne uwielbienie do Ukrainy urosło obecnie do oficjalnego stanowiska państwa polskiego. Objawia się to tym, że o Ukrainie i Ukraińcach wolno się wypowiadać tylko pozytywnie, a kto powie coś krytycznego jest od razu stygmatyzowany jako „ruski troll”. Doprowadziło to do tak wielkiego rozzuchwalenia tego narodu, że zaczynają agresywnie domagać się oddania im we władanie sporej części terytorium naszego kraju.

Nie jest to nowa sprawa, ale bezczelność strony ukraińskiej doprawdy poraża. Nie dość, że nie uznają oni swojej winy w zakresie bestialskiego wymordowania ponad 100 tysięcy Polaków zamieszkujących terytorium Rzeczpospolitej, to jeszcze w myśl zasady „łap złodzieja” sami oskarżyli Polaków o ludobójstwo. Pisał o tym publicznie Ambasador Ukrainy w Polsce, Andrij Deszczyca.

Była to jego reakcja na uchwałę polskiego parlamentu w sprawie oddania hołdu ofiarom ukraińskiego ludobójstwa na Wołyniu. Zapowiedział, że w odpowiedzi na to ukraińscy politycy i parlamentarzyści będą udowadniać, że to Polacy mordowali Ukraińców. Gdyby ktoś pozwolił sobie na takie kłamstwa w kontekście holokaustu już miałby spore kłopoty, ale na wypowiedzi pana Deszczycy nie było nawet żadnej reakcji naszego MSZ.

Trudno się dziwić, że przy takiej kapitulacji Polaków, strona ukraińska pogrywa sobie z nami coraz ostrzej. Ostatnio znany kijowski adwokat, Ołeksij Kurinnyj, sympatyzujący z otwarcie banderowską partią Swoboda, oświadczył, że rozpoczynają się prace nad specjalną ustawą, która wyliczy wszystkie roszczenia terytorialne względem Polski. Z zapowiedzi wynika, że władze w Kijowie będą zobligowane do wystąpienia o zwrot terytorium określanego przez nich jako „Księstwo Halico-Wołyńskie” albo „Zakierzoński Kraj”. W jego skład wchodziły okolice Chełma, Przemyśla, Jasła, Rzeszowa, aż do Białej Podlaskiej. Ukraińscy politycy określają ten obszar „ukraińskimi ziemiami etnicznymi”.

W tym kontekście zaplanowano też przygotowanie projektu ustawy stwierdzającej, że wysiedlenia Ukraińców z Chełmszczyzny było przestępstwem Polski przeciwko ludzkości. To paradne, że w ukraińskich głowach powstała alternatywna rzeczywistość, w której bestialskie mordowanie tysięcy Polaków, w tym kobiet i dzieci, urasta do rangi walki narodowo-wyzwoleńczej Ukrainy, a powojenne przesiedlenia spowodowane przebiegiem linii Curzona określają jako coś zbrodniczego.

Doprawdy trudno zrozumieć zupełną ciszę w polskich mediach na ten temat. Jest to przecież potencjał nawet na konflikt zbrojny, ale potencjalnym agresorem na nasz kraj może być ukochana przez rządzących Ukraina, a jej konstruktorem mogą być nacjonalistyczne partie wspierane podczas awantury na kijowskim Majdanie, między innymi przez rządzącego obecnie w Polsce Jarosława Kaczyńskiego. Wszak jakoś trzeba będzie zrekompensować utratę Krymu i Donbasu.

Na podstawie:

http://svoboda.org.ua/news/events/00109741/
http://reporters.pl/1632/na-ukrainie-zadaja-od-polski-zwrotu-ziem-ambasador-oskarza-polako…


 

Ukraińcy oskarżyli Polskę o ludobójstwo – Tragedia Donbasu

oleg-tyanhybok

Ukraińska skrajnie nacjonalistyczna partia „Svoboda” nazwała uchwałę polskiego Sejmu z dn. 22 lipca o uznaniu Rzezi Wołyńskiej za ludobójstwo, elementem „antyukraińskiej histerii”. O tym napisano na oficjalnej stronie internetowej ugrupowania.

„Z roku na rok wokół wydarzeń związanych z tzw. „Wołyńską tragedią” narasta antyukraińska histeria, którą w sztuczny sposób podżega strona polska. I wreszcie, 22 lipca 2016 roku polski Sejm pospiesznie przyjmuje absurdalne i historycznie nieuzasadnione rozwiązanie, w którym oskarża Ukraińców o ludobójstwo”- pisze Svoboda

Zdaniem nacjonalistów uchwała jest wynikiem polskiego imperializmu i szowinizmu, który nie może pogodzić się z utratą „kresów wschodnich”- takiego sformułowania użyto w odezwie Svobody. Ich zdaniem uznanie ludobójstwa jest fałszowaniem historii, a tylko dzięki postawie UPA- „ogólnonarodowemu oporowi” Ukraińcom udało się uniknąć losu swoich pobratymców, którzy zostali po wojnie z Polski wypędzeni. Mowa tutaj oczywiście o „Akcji Wisła”, tylko dla ukraińskich faszystów nie ma najmniejszego znaczenia to, że „AW” była odpowiedzią właśnie na działania UPA i Polska Ludowa (działając zresztą po myśli ZSRR) nie wymordował dziesiątek tysięcy ludzi, ale ich przesiedliła.

„Dla każdego z świadomych Ukraińców UPA – jedyna zorganizowana siła zbrojna, która w przypadku braku państwa ukraińskiego stała w obronie Ukraińców przeciwko przemocy i terroru niemieckiego, sowieckiego i polskiego-okupacyjnych reżimów (…) Ochrona własnego terytorium – to nie jest ludobójstwo, a narodowo-wyzwoleńcza walka „ -stwierdzają nacjonaliści.

Natomiast za czystkę etniczną Svoboda uważa „Akcję Wisła” dodając, że Polska nigdy za nią nie przeprosiła i skłoniła się do pokuty.

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s